Rosja uderzyła w biologiczne serce Europy. Wojna skazi Ukrainę na dekady

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 czerwca 2022, 06:30
Niewiele mówi się w przestrzeni publicznej o niewidzialnych kosztach rosyjskiej inwazji. Chodzi o środowisko i dewastujące je takie zdarzenia jak wycieki chemikaliów czy szalejące pożary – pisze Benji Jones w artykule dla portalu Vox.

Negatywne przykłady niszczenia środowiska naturalnego można mnożyć: wybuchy fabryk, zanieczyszczenia gleby i wód gruntowych przez rakiety czy relacjonowane zabijanie delfinów w basenie Morza Czarnego.

Chociaż straty środowiskowe nie są dziś dostrzegane, to ich konsekwencje będą odczuwane przez dekady – pisze autor. Wojny są przecież jednym z głównych powodów spadku liczebności zwierząt i jednym z głównych źródeł emisji gazów cieplarnianych. Amerykańskie wojsko emituje tyle dwutlenku węgla co niejedno państwo. Działania zbrojne zwiększają też częstotliwość występowania w populacji problemów zdrowotnych, w tym raka i wad wrodzonych.

Według niektórych organizacji ekologicznych działania Rosji, które niszczą środowisko, są zbrodniami wojennymi. Jak dotąd zarejestrowały one prawie 270 przypadków potencjalnych szkód, począwszy od uszkodzeń elektrowni, a skończywszy na ekosystemach morskich. Czy Kreml zostanie za nie pociągnięty do odpowiedzialności? – pyta Jones.

Czy Ukraina ma szanse na reparacje

Ukraina jest niezwykle wrażliwym miejscem na ekologicznej mapie. Chociaż jej powierzchnia to zaledwie 6 proc. lądowego terytorium Europy, odpowiada za ponad jedną trzecią bioróżnorodności na kontynencie. Sytuację komplikuje fakt, że jest przy tym bardzo uprzemysłowionym obszarem z setkami chemicznych zakładów, blisko 150 kopalniami i ponad tuzinem reaktorów jądrowych (niektóre z nich należą do największych w Europie).

Działania wojenne, w tym powstałe w ich wyniku szkody środowiskowe, są objęte międzynarodowym prawem, w tym konwencjami genewskimi. W pewnych okolicznościach Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) może uznać działania żołnierzy, które szkodzą środowisku, za zbrodnie wojenne.

Udowodnienie, że wyrządzanie środowiskowych szkód jest łamaniem prawa międzynarodowego jest jednak trudnym zadaniem. Ukraina musiałaby wykazać, że są szeroko rozprzestrzenione, poważne, a ich skutki długoterminowe. Poza tym MTK rozpatruje sprawy przeciwko podmiotom jednostkowym, a nie całym państwom. Trudne będzie także dochodzenie swoich praw w analizowanym zakresie przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj