Sarts: Ukraina wygrywa na polu informacyjnym w Europie i Ameryce Północnej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 czerwca 2023, 07:03
dezinformacja
Rosja przegrała wojnę informacyjną na Ukrainie/shutterstock
Ukraina wygrywa na polu informacyjnym w kraju, w Europie i w większości w Ameryce Płn.; Rosja wygrywa u siebie, natomiast w reszcie świata trwa w tej dziedzinie poważna rywalizacja - powiedział PAP Janis Sarts, dyrektor Centrum Eksperckiego NATO ds. Komunikacji Strategicznej w Rydze.

"Jednak w przypadku Europy Rosja straciła większość swoich możliwości, by działać skutecznie" po rozpoczęciu pełnowymiarowej agresji przeciwko Ukrainie - podkreślił.

Przegrana wojna informacyjna

Według Sartsa w ciągu pierwszych sześciu miesięcy pełnowymiarowej wojny rosyjski system dezinformacji był niesprawny. "Nie korzystali z okazji, nie wykorzystywali ich na swoją korzyść. W szczególności w krajach bałtyckich było takich (okazji) kilka. (...) Przypuszczam, że nie mieli na to wystarczających zasobów" - zaznaczył.

Polska i kraje bałtyckie bezpieczne

"Jednak w ostatnim czasie obserwuję, że wracają do bardziej zorganizowanych (działań) i próbują odzyskać pozycje. Sądzę, że ustalają priorytety, a kraje bałtyckie ani Polska nie są na szczycie planu działań. Widzę, że trwają operacje w przestrzeni cyfrowej, takie jak oczernianie władz krajów itd., ale nie ma to dużej skali" - dodał rozmówca PAP.

Sarts nie wyklucza, że Rosja może koncentrować swoje zasoby na innych kierunkach: innych krajach europejskich oraz - prawdopodobnie - na USA w związku ze zbliżającymi się wyborami.

AI w służbie dezinformacji

Pytany o to, czego można spodziewać się w najbliższej przyszłości w tej kwestii, zwrócił uwagę na szybki rozwój sztucznej inteligencji (AI) i produkcję tzw. deep fake'ów, która stała się tania i szeroko dostępna. AI może być również wykorzystywana do produkcji materiałów dezinformacyjnych.

Twitter rosyjską tubą propagandową

Sarts wskazał też na zmianę właściciela Twittera. Z opublikowanego przez nas niedawno badania wynika, że po zmianie właściciela Twitter zaczął pozwalać na dużo więcej rosyjskich działań - powiedział. Z danych zgromadzonych przez Centrum wynika, że zasięg rosyjskiej propagandy na Twitterze wzrósł o 60 procent - poinformował Sarts.

Z Rygi Natalia Dziurdzińska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj