PE nie zmodyfikuje w istotny sposób funduszu odbudowy. Ma niewielki margines swobody

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 lipca 2020, 10:53
Parlament Europejski
<p>Parlament Europejski</p>/ShutterStock
Zdaniem niemieckiej prezydencji UE, Parlament Europejski ma tylko niewielki margines swobody w modyfikowaniu uzgodnionych na unijnym szczycie finansowych podstaw odbudowy gospodarki po kryzysie koronawirusowym - poinformowała we wtorek agencja dpa.

"Szefowie państw i rządów ustalili w ubiegłym tygodniu łączną wysokość budżetu. W tych ramach musimy się poruszać" - powiedział dpa w Brukseli przedstawiciel niemieckiej prezydencji.

Zgodnie z decyzją szczytu, UE ma w ciągu następnych siedmiu lat wykorzystać pakiet finansowy w bezprecedensowej wysokości ponad 1,8 biliona euro, z czego 1,074 biliona przypadnie na unijny budżet ramowy, a 750 mld na unijny fundusz odbudowy gospodarki. PE wstrzymał się na razie z zatwierdzeniem pakietu postulując, by w większym stopniu wsparł on badania naukowe, walkę ze zmianami klimatycznymi, ochronę zdrowia i wymianę studencką. Niemcy, które sprawują od 1 lipca półroczne rotacyjne przewodnictwo w UE, mają tu odegrać rolę mediatora.

"Pracujemy nad szybkim porozumieniem w sprawie pakietu, by wprowadzić w życie uchwały Rady Europejskiej. Zakładamy, że już w drugiej połowie sierpnia będziemy mogli rozpocząć negocjacje z Parlamentem Europejskim" - powiedział rozmówca agencji dpa.

Dodał, że zatwierdzenie pakietu budżetowego przed końcem roku jest możliwe, ale "musimy w tym celu działać sprawnie, co odnosi się zarówno do płaszczyzny brukselskiej, jak i do procesów ratyfikacyjnych w państwach członkowskich".

Jego wypowiedź na temat obecnego sporu z Polską i Węgrami w sprawie klauzuli praworządności była powściągliwa: "Prace nad mechanizmem praworządności będą kontynuowane na bazie projektu, który od roku 2018 omawiany jest na płaszczyźnie roboczej. Dostosowany on będzie do ustaleń Rady Europejskiej". Tematu tego dalej nie rozwinął.

Jak zaznaczyła dpa, na razie nie jest jasne, w jaki sposób konflikt ten powinien zostać rozwiązany. Przypomniała też, że Polska i Węgry mogłyby zawetować pakiet budżetowy, gdyż wymaga on jednomyślności.

Przedstawiciel niemieckiej prezydencji nie wykluczył pewnych koncesji na rzecz PE. "W sposób dający się zrozumieć Parlament Europejski domaga się współdecydowania w sprawie 750-miliardowego funduszu. W kwestii tej będziemy z nim pracować nad międzyinstytucjonalnym porozumieniem" - zapewnił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj