KE rozgrzesza państwa z wysokich wydatków, ale ma zastrzeżenia do budżetów Francji, Włoch, Litwy i Słowacji

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
18 listopada 2020, 15:08
Bruksela
<p>Bruksela</p>/Shutterstock
Aby Europa mogła odzyskać konkurencyjność na arenie międzynarodowej, państwa UE powinny w czasie pandemii dalej sięgać po środki wsparcia budżetowego, ale nie zapominać przy tym o reformach - to przekaz Komisji Europejskiej z jesiennego przeglądu gospodarczego.

KE przedstawiła w środę jesienny pakiet dotyczący polityki gospodarczej, zawierający m.in. opinie w sprawie projektów planów budżetowych dla strefy euro na 2021 r. oraz zalecenia w sprawie polityki dla strefy euro.

Przygotowany został on na podstawie jesiennej prognozy gospodarczej, która zakłada, że wskutek wstrząsu gospodarczego spowodowanego koronawirusem produkcja w strefie euro i w całej UE spadnie w 2022 r. poniżej poziomu sprzed pandemii.

"Nasza prognoza gospodarcza pozostaje bardzo niepewna. Jest jasne, że odbudowa gospodarki europejskiej zajmie dłużej, niż spodziewaliśmy się tego początkowo" - mówił na konferencji prasowej w Brukseli wiceszef KE ds. gospodarczych Valdis Dombrovskis.

Ze względu na szczególną sytuację tym razem Komisja nie wytyka państwom członkowskim za wysokich wydatków. Po wybuchu pandemii uruchomiona została ogólna klauzula wyjścia w pakcie stabilności i wzrostu, aby dać stolicom możliwość pompowania większych środków z budżetów do gospodarek, nawet jeśli wiązałoby się to z powiększaniem już wysokiego długu czy deficytu.

Opinie w sprawie przedstawionych Komisji projektów budżetów państw strefy euro na 2021 r. dotyczą tego, czy środki wsparcia planowane na 2021 r. mają charakter tymczasowy, a jeżeli nie, to czy przewiduje się środki kompensacyjne.

"Teraz, gdy Europa jest w drugiej fali pandemii, znów mierzymy się z głębokim społeczno-ekonomicznym wpływem tej sytuacji. To trudne czasy dla wszystkich. Kryzysem dotknięte są wszystkie kraje" - zaznaczył Dombrovskis.

Bruksela uznała, że większość zaproponowanych przez kraje członkowskie środków ma wspierać działalność gospodarczą w warunkach daleko idącej niepewności. W analizie pojawiły się jednak i zastrzeżenia. "Wydaje się, że niektóre środki przedstawione w projektach planów budżetowych Francji, Włoch, Litwy i Słowacji nie mają charakteru tymczasowego ani nie są zrównoważone środkami kompensacyjnymi" - napisała KE.

Litwa na przykład przedstawiła projekt planu budżetowego oparty na założeniu kontynuacji dotychczasowej polityki. W związku z tym KE poprosiła ją o przedłożenie zaktualizowanego projektu.

Z kolei Belgia, Francja, Grecja, Włochy, Portugalia i Hiszpania – w których jeszcze przed wybuchem pandemii odnotowywano wysoki poziom długu publicznego oraz poważne trudności z utrzymaniem stabilności finansów publicznych – mają uważać na stabilność budżetową w średnim okresie. Jednak i tym krajom Komisja nie odradza wprowadzania środków wspierających gospodarkę.

Pandemia zastała państwa UE w relatywnie dobrej kondycji budżetowej. Jedynym krajem objętym procedurą nadmiernego deficytu jest obecnie Rumunia ze względu na to, że w 2019 r. przekroczyła próg deficytu określony w Traktacie.

Z uwagi na pandemię i związany z nią wysoki poziom niepewności Komisja uważa, że obecnie nie należy podejmować decyzji co do dalszych kroków w ramach procedury nadmiernego deficytu w Rumunii. Sytuacja budżetowa tego kraju ma być oceniona ponownie wiosną 2021 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj