Premier sąsiada Polski odbył niezwykle udaną wizytę w Moskwie? Skrytykował europejską żelazną kurtynę!

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 maja 2025, 12:41
Robert Fico
Robert Fico/ShutterStock
Wizyta premiera Roberta Fico w Moskwie z okazji obchodów 80. rocznicy Dnia Zwycięstwa rozpaliła europejską scenę polityczną. Choć część unijnych polityków ostro skrytykowała jego obecność na Placu Czerwonym, słowacki lider nazwał wyjazd „niezwykle udanym” i odpiera zarzuty o rzekomą prorosyjskość.

Fico: „To był jasny sygnał niezależności”

„To był przejaw suwerennej słowackiej polityki zagranicznej, w której nikt nie będzie nam mówił, co wolno, a czego nie” – zaznaczył Fico. Premier Słowacji nie krył dumy z tego, że jego obecność w Moskwie pokazała niezależność Słowacji na arenie międzynarodowej.

„Uważam, że warto było tu przyjechać” – powiedział wprost. W jego ocenie wizyta przyniosła „dyplomatyczne uznanie na najwyższym poziomie”. Podczas pobytu Fico spotkał się nie tylko z Władimirem Putinem, ale także z liderami Chin, Brazylii i Wietnamu, rozmawiając o przyszłej współpracy gospodarczej i politycznej.

Hołd dla poległych, krytyka dla Kallas

W liście otwartym do unijnej dyplomatki Kaji Kallas premier przypomniał, że celem wizyty było uczczenie pamięci 60 tysięcy żołnierzy Armii Czerwonej, którzy polegli podczas wyzwalania Słowacji.

Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas nie pierwszy raz pozwala sobie na krytykę liderów krajów członkowskich UE. Czy to sprzyja jedności UE?/fot. Olivier Hoslet/EPA/PAP

„Nie rozumiem, co ci odważni ludzie mają wspólnego z dzisiejszą sytuacją międzynarodową” – napisał Fico. Odparł też zarzuty, jakoby „nie stał po właściwej stronie historii”. Jego zdaniem, krytykowanie suwerennego premiera przez unijnych urzędników jest niedopuszczalne.

Robert Fico o kaji Kallas
Robert Fico o kaji Kallas

Nie dla nowej „żelaznej kurtyny”

Fico jednoznacznie sprzeciwił się tworzeniu podziałów w Europie: „Nie zgadzam się z polityką nowej żelaznej kurtyny, nad którą tak intensywnie pracujecie” – zarzucił Kallas.

To jawne nawiązanie do zablokowania premierowi Słowacji tras przelotu przez m.in. kraje nadbałtyckie. Premier Słowacji obiektywnie słusznie zaznaczył, że dyplomacja nie może funkcjonować bez spotkań i dialogu – nawet z tymi, z którymi się nie zgadzamy. „Jak mamy prowadzić normalny dialog o sprawach, w których się różnimy?” – zapytał retorycznie.

Putin chwali Słowaków, Bruksela w szoku

Tymczasem na Kremlu Władimir Putin podziękował Słowakom za pielęgnowanie pamięci o poległych żołnierzach i zapowiedział chęć odbudowy relacji z Bratysławą.

Fico natomiast nie szczędził słów krytyki wobec państw unijnych, które próbowały przeszkodzić w jego wyjeździe. „To była dziecinna zabawa” – skwitował próby zablokowania jego wizyty. Premier zaznaczył również, że Słowacja jest gotowa skorzystać z prawa weta, jeśli Unia Europejska zdecyduje się na zakaz importu rosyjskich surowców energetycznych. Dba w ten sposób o interes samej Słowacji uzależnionej od rosyjskiego gazu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj