Czasy się zmieniają, ale Austria zawsze za Nord Stream 2

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 grudnia 2021, 07:35
Austria Wiedeń
<p>Austria Wiedeń</p>/Shutterstock
Zmiany kanclerzy ani grupowanie przez Rosję wojsk wokół Ukrainy nie wpłynęły na politykę rządu w Wiedniu.

Austria jest sfrustrowana obrotem spraw wokół Nord Stream 2. Pod koniec roku tamtejsi politycy regularnie wzywali do uruchomienia rurociągu, nie ukrywając rozdrażnienia, że sprawy Ukrainy rzutują na UE. W trakcie rosyjskich gróźb wobec Kijowa niemiecki regulator energetyczny zadecydował jednak o wstrzymaniu procesu certyfikacji gazociągu. Wydanie końcowego pozwolenia opóźnia się, a szanse, że zielone światło pojawi się w pierwszej połowie 2022 r., są małe. Możliwe są też kolejne sankcje, nad którymi w styczniu zagłosuje Senat USA.

W oświadczeniu dla DGP austriackie MSZ tłumaczy swoje stanowisko tym, że „Europa potrzebuje dywersyfikacji źródeł energii oraz szlaków dostaw”. W ocenie Wiednia NS2 „przyczynia się do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego w Europie” i „powinien ruszyć tak szybko, jak to możliwe”. Twarda obrona gazociągu nie zaskakuje. To od lat stały punkt w polityce Austrii, uzależnionej od rosyjskiego gazu i aktywnie sprzeciwiającej się sankcjom na NS2. Na podejście Wiednia do sprawy w żaden sposób nie wpłynęły przetasowania nad Dunajem.

CAŁY TEKST W ŚRODOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj