Komisja Europejska wywołała problem swą propozycją, stąd więc uzasadnione oczekiwanie ze strony Węgier i Węgrów, by także zaproponowała rozwiązanie dotyczące sfinansowania inwestycji i zrekompensowania lub zapobieżenia wzrostowi cen, co wymagałoby już całkowitego zmodernizowania struktury energetycznej Węgier rzędu 15-18 mld euro” – oznajmił Szijjarto.

Ponieważ – jak zaznaczył – nie sformułowano takiej propozycji rozwiązania i jest mało prawdopodobne, by to nastąpiło, Węgry zaproponowały, by wyjąć spod sankcji transport rurociągami.

Dodał, że w sporze dotyczącym sankcji jest element hipokryzji, gdyż propozycja KE przewiduje wielomiesięczny okres przejściowy, a więc nie miałaby na obecnym etapie żadnego wpływu na wojnę w Ukrainie.

Szijjarto podkreślił, że przyjęcie propozycji KE oznaczałoby dla Węgier konieczność wydania 500-550 milionów euro na zakłady przetwórstwa ropy i kolejnych 200 milionów na zwiększenie przepustowości rurociągu z Chorwacji na Węgry. Wskazał ponadto, że poza tym sankcje oznaczałyby wzrost cen ropy i gazu na Węgrzech o 55-60 proc., co odbiłoby się także na wszystkich innych cenach.

Reklama
Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska