Wielka Brytania grozi Izraelowi uznaniem Palestyny. BBC: To "dyplomatyczny łom"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 lipca 2025, 11:50
Londyn, Wielka Brytania
Wielka Brytania grozi Izraelowi uznaniem Palestyny. BBC: To "dyplomatyczny łom"/shutterstock
Premier Wielkiej Brytanii postawił ultimatum Izraelowi, grożąc, że jeśli Jerozolima nie podejmie istotnych kroków w celu zakończenia "przerażającej sytuacji" w Strefie Gazy, to Londyn we wrześniu uzna państwowość Palestyny. Stacja BBC oceniła, że decyzja premiera Keira Starmera to "dyplomatyczny łom", który ma ożywić proces pokojowy.

Izrael natychmiast odrzucił oświadczenie Brytyjczyków

Zdaniem dziennikarza BBC Jeremy’ego Bowena, natychmiastowe odrzucenie przez Izrael wtorkowego oświadczenia Wielkiej Brytanii oznacza, że autorzy przemówień premiera Starmera już mogą „rozpocząć pracę nad tym, co (szef rządu) powie na (sesji) Zgromadzenia Ogólnego ONZ we wrześniu”. Według wysokiego rangą brytyjskiego urzędnika, który rozmawiał z brytyjską stacją, uznanie Palestyny przez Wielką Brytanię wydaje się „nieodwracalne”.

Bowen wyraził pogląd, że opinia prezydenta USA Donalda Trumpa, który nie popiera brytyjskiej decyzji, może stać się kolejnym czynnikiem pogarszającym stosunki transatlantyckie.

Jednocześnie dziennikarz zauważył, że Starmer w ciągu ostatnich dni, kiedy gościł amerykańskiego przywódcę w Szkocji, nie był przekonany, że nadszedł właściwy czas na uznanie Palestyny. Tym, co miało być impulsem do podjęcia tej decyzji, były, zdaniem BBC, zdjęcia palestyńskich dzieci w Strefie Gazy, umierających z głodu. Przypomniano też, że premier znalazł się pod ogromną presją ze strony gabinetu, ministerstwa spraw zagranicznych, własnej Partii Pracy oraz samych Brytyjczyków.

Decyzja Wielkiej Brytanii to "dyplomatyczny łom"

„Okno na pokój (w Strefie Gazy) poprzez rozwiązanie dwupaństwowe wydawało się zamknięte na klucz po załamaniu się procesu pokojowego, który w latach 90. XX wieku dawał prawdziwą nadzieję. Decyzja Wielkiej Brytanii o uznaniu Palestyny jest dyplomatycznym łomem, mającym na celu ponowne otwarcie (tego okna)” – skonkludował dziennikarz BBC.

Dziennik „Telegraph” rzuca światło na to, jak decyzja Starmera wpływa na politykę wewnętrzną Wielkiej Brytanii. Zwrócono uwagę, że może mieć to szczególne znaczenie dla Partii Pracy, by w przyszłości zyskać głosy muzułmańskiego elektoratu.

Symboliczny krok, ale bez dużego skutku

Podobnie jak BBC, „Telegraph” także ocenił, że spełnienie warunków postawionych przez Wielką Brytanię Hamasowi i Izraelowi jest „mało prawdopodobne”, a uznanie państwowości Palestyny we wrześniu wydaje się „niemal nieuniknione”. „Jednak, poza symboliką, ten krok będzie miał niewielki, namacalny skutek. W końcu 147 krajów uznało już Palestynę, nie zmieniając jej perspektyw na uzyskanie państwowości. Uznanie nie oznacza istnienia funkcjonującego państwa” – czytamy na łamach gazety.

Dziennik podsumował wtorkowe oświadczenie Starmera stwierdzeniem, że jest to „najciemniejszy dzień” w brytyjskiej dyplomacji od czasu inwazji na Irak.

Z Londynu Marta Zabłocka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj