Żegluga śródlądowa pozwala zmniejszyć emisję CO2 pięciokrotnie w porównaniu z innymi środkami transportu - podkreśla VNF. Zaznacza, że w 2021 we Francji przewieziono w ten sposób ładunki, które inaczej musiałyby być przetransportowane przez ponad 2,5 mln ciężarówek.

W 2021 r. przewóz towarów tą drogą wzrósł w porównaniu z 2020 r. o 4 proc. pod względem tonokilometrów i o 3,1 proc. pod względem objętości. Szczególnie szybko rósł przewóz materiałów budowlanych. Statki i barki rzeczne przewiozły ich w 2021 23,7 mln ton, o 16,8 proc. więcej niż w poprzednim roku.

Reklama

Pomimo spadków podczas pandemii COVID-19, coraz więcej spedytorów i firm interesuje się transportem rzecznym; sieć jest wciąż w dużej mierze niewykorzystana, na niektórych trasach, np. na Sekwanie czy Rodanie, ruch mógłby być cztery razy większy - komentował te wyniki dyrektor VNF Thierry Guimbaud. "Należy pilnie przyspieszyć zmianę, bo żegluga śródlądowa jest najbardziej ekologicznym środkiem transportu towarowego" - podkreślił.

Cała sieć dróg wodnych we Francji liczy 8500 km. VNF zarządza 6700 km z nich, z których 2400 km uznanych jest za szlaki o znaczeniu głównie transportowym, którymi mogą poruszać się statki o długości ponad 90 m i wyporności powyżej 1000 ton. Pozostałe szlaki tworzą "sieć turystyczną" przeznaczoną dla mniejszych jednostek.

W 2019 r. flota transportowa francuskiej żeglugi śródlądowej liczyła nieco ponad 1000 barek. Liczba statków stale spada, ale ich łączny tonaż pozostaje na zbliżonym poziomie, co pokazuje, że zwiększa się ich średnia ładowność, a najmniejsze jednostki są stopniowo wycofywane z użycia - informuje VNF.

Wśród największych wyzwań, z którymi w najbliższych latach będzie się musiał mierzyć ten sektor transportu we Francji wymieniono m.in. przejście jednostek na nowe, bardziej ekologiczne typy napędu (sprężony i skroplony gaz ziemny, napęd wodorowy), a także stworzenie atrakcyjnych warunków pracy, które przyciągną do tej branży nowe kadry.

Francuska sieć rzek i kanałów nie tworzy spójnej, połączonej ze sobą całości. Głównymi szlakami wykorzystywanymi do ruchu towarowego pozostaje Sekwana i kanał Dunkierka-Skalda na północy kraju, Ren i poprowadzony równolegle do niego Wielki Kanał Alzacki na zachodzie i Rodan na południu. Największymi portami obsługującymi połączenia śródlądowe są Rouen, Miluza, Paryż, Hawr, Strasbourg i Dunkierka.

Połączenie z portami morskimi pozwala na dostarczanie barkami kontenerów do największych francuskich miast. Żegluga rzeczna ma też znaczenie dla przewozu towarów masowych na potrzeby budownictwa i sektora spożywczego, a także chemikaliów oraz ładunków szczególnie niebezpiecznych i o nietypowych wymiarach - podkreśla VNF.

Francuska sieć wodna jest też rozbudowywana. Obecnie największym projektem jest budowa dostępnego dla dużych barek połączenia Sekwana-Skalda. Szlak umożliwi połączenie węzła wodnego wokół dorzeczy Sekwany z siecią na północy Francji, a przez nią z 20 tys. towarowych szlaków śródlądowych na rzekach i kanałach Belgii, Holandii i Niemiec. Kluczowym elementem tego szlaku będzie liczący 107 km kanał Sekwana-Północna Europa. Konstrukcja połączy uchodzącą do Sekwany rzekę Oise z kanałem Dunkierka-Skalda.

Kanał Sekwana-Północna Europa będzie miał 54 m szerokości i 4,5 m głębokości. Będą nim mogły pływać jednostki przewożące do 4400 ton towarów, czyli każda taka barka zastąpi 220 ciężarówki - czytamy na stronie projektu. Kanał ma zostać oddany do użytku w 2030 r. Docelowo umożliwi transport ok. 17 mln ton towarów rocznie.

Kosztująca 5,1 mld euro inwestycja jest finansowana z środków unijnych (2,1 mld), francuskiego rządu (1,1 mld) i samorządów (1,1 mld) oraz kredytów (0,8 mld).

adj/ kgod/