Nowe sankcje USA na Rosję i Białoruś. Blinken odwiedzi m.in. Polskę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 marca 2022, 20:58
[aktualizacja 2 marca 2022, 21:49]
Sekretarz stanu USA Antony Blinken ogłosił w środę kolejne sankcje na Rosję i Białoruś, w tym ograniczenie eksportu wysokich technologii dla Białorusi oraz sankcje blokujące nałożone na 22 firmy zbrojeniowe i rosyjskie rafinerie.

Blinken stwierdził podczas konferencji prasowej, że nowe sankcje mają na celu "zablokowanie zdolności do rozwoju technologii używanych do wsparcia wojny", zapowiadając, że konsekwencje dla obu krajów będą wzrastać.

Restrykcje przeciwko Białorusi to kontrole eksportu wysokich technologii wytworzonych z użyciem amerykańskiej myśli technicznej, identyczne do tych, które wcześniej nałożono na Rosję. Ma to zapobiec przekazywaniu przez Białoruś Rosji towarów objętych ograniczeniami i "znacząco zdegradować zdolność obu krajów do podtrzymania swojej agresji". Dodatkowo sankcje dotknęły rosyjskich firm zbrojeniowych w obu krajach oraz wprowadzono restrykcje na eksport sprzętu dla rafinerii naftowych.

Szef dyplomacji USA zapowiedział, że sankcje mogą ulec zaostrzeniu, a ich koszty dla Rosji i Białorusi wzrastać. Sprawa sankcji będzie też przedmiotem rozmów Blinkena podczas rozpoczynającej się w czwartek podróży do Europy. Podczas wizyt w Brukseli, Polsce, Mołdawii i trzech państwach bałtyckich Blinken ma spotkać się z dyplomatami z państw NATO, UE i G7, omawiając wsparcie wojskowe dla Ukrainy i nakładanie dodatkowych kosztów na Rosję.

"Z Brukseli udam się do Polski, która już teraz gości setki tysięcy ukraińskich uchodźców, a kolejne dziesiątki tysięcy przybywają każdego dnia" - powiedział Blinken.

Szef amerykańskiej dyplomacji wymieniał również w środę długą listę celów cywilnych zniszczonych przez rosyjskie wojska, od przedszkoli, przez autobusy, szkoły po szpitale. Zapytany, czy według USA Rosjanie celowo uderzają w ukraińskich cywilów, odmówił bezpośredniej odpowiedzi, ale dodał, że takie działanie jest zgodne z taktyką stosowaną przez rosyjskie wojska w innych konfliktach.

"Chodzi o to, by być absolutnie brutalnym, starając się złamać obywateli danego kraju. W to wchodzi ostrzał bez względu na ofiary, a potencjalnie również celowe branie (celów cywilnych) za cel" - powiedział Blinken.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj