Kto zapłaci za cła Trumpa? Ekspert nie ma złudzeń: Amerykańscy konsumenci

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 marca 2025, 14:13
Flaga USA
Kto zapłaci za cła Trumpa? Ekspert nie ma złudzeń: Amerykańscy konsumenci/Shutterstock
Choć w założeniach cła na importowane auta nałożone przez Donalda Trumpa mają przyczynić się do przyniesienia produkcji do USA, to za takie rozwiązanie zapłacą amerykańscy konsumenci, którzy będą musieli wydać więcej na zakup samochodów - wynika z oceny eksperta brukselskiego think tanku Bruegel, Niclasa Poitiersa.

25-proc. cła na importowane auta

Administracja USA ogłosiła w środę, że 2 kwietnia nałoży 25-procentowe cło na wszystkie importowane samochody osobowe i lekkie ciężarówki. Dotychczasowa stawka wynosiła 2,5 proc.

"Prezydent Trump otworzył kolejny rozdział swojej podróży, której celem jest dezintegracja USA w ramach globalnej gospodarki. Wprowadził 25-procentowe cło jako dodatek do już istniejących ceł na samochody i części samochodowe. Szczególnie mocno uderza to w Kanadę i Meksyk, które są głęboko zintegrowane z północnoamerykańskim łańcuchem dostaw w sektorze motoryzacyjnym i były już celem prezydenta Trumpa" – poinformował PAP Poitiers.

Zapłacą amerykańcy konsumenci

Zdaniem eksperta cła będą miały wpływ na europejski eksport motoryzacyjny, jednak w ostatecznym rozrachunku zapłacą za to amerykańscy nabywcy samochodów poprzez wyższe ceny i mniejszą konkurencję. Dodał, że cła będą miały też negatywny wpływ na amerykańską produkcję, która stanie się znacznie mniej wydajna bez zagranicznego udziału, a jednocześnie zakłócone zostaną amerykańskie łańcuchy dostaw.

"Europa będzie musiała odpowiedzieć, prawdopodobnie kolejną rundą ceł, która ma zostać ogłoszona w przyszłym tygodniu" – podsumował Poitiers.

"Dzień wyzwolenia Ameryki"

Amerykańskie cła na samochody mają wejść w życie 2 kwietnia, razem z "cłami wzajemnymi", mającymi w teorii wyrównać stawki celne stosowane przez inne państwa. Trump określił ten dzień mianem "dnia wyzwolenia Ameryki".

Prezydent ocenił, że decyzja ta sprawi, iż zagraniczne firmy zwiększą produkcję aut w USA, a inne przeniosą tam swoje fabryki. Cła – jak dodał – mają przynieść budżetowi 100 mld dolarów, są "na stałe" i nie będzie z nich żadnych wyłączeń.

Wkrótce kolejne cła

Trump zapowiedział też, że wkrótce nałoży kolejne cła na import leków oraz drewna.

Na początku marca Trump zdecydował się opóźnić wejście w życie ceł na samochody i części z Meksyku i Kanady na prośbę amerykańskich koncernów motoryzacyjnych, które ostrzegały, że taryfy znacząco podniosą zarówno koszt produkcji aut – bo podczas produkcji części wielokrotnie przekraczają granicę – jak i koszt dla amerykańskich konsumentów. Ekonomiści przewidywali, że tylko cła na Kanadę i Meksyk mogą podnieść ceny aut nawet o 12 tys. dolarów.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj