W bankowości spółdzielczej dzieje się co najmniej tyle samo, co w bankach komercyjnych. Najlepiej widać to po losach banków, które stoją na czele zrzeszeń (banki spółdzielcze są ich właścicielami, banki zrzeszające spełniają na ich rzecz funkcje usługowe, np. ułatwiają im lokowanie nadwyżek finansowych). Po tym, jak latem ubiegłego roku nowego prezesa Tomasza Mironczuka zyskał Bank Polskiej Spółdzielczości, teraz doszło do zmiany u mniejszego konkurenta – w Spółdzielczej Grupie Bankowej. Ta jednak postawiła na osobę z wewnątrz. Pawła Pawłowskiego zastąpiła Danuta Kowalczyk, dotychczasowa wiceprezes SGB.

Grupa SGB w obecnym kształcie istnieje od niespełna półtora roku. Jesienią 2011 r. doszło do połączenia Gospodarczego Banku Wielkopolski (na którego czele stał Pawłowski) z Mazowieckim Bankiem Regionalnym (jemu szefowała Danuta Kowalczyk). GBW właściwie uratował mniejszego partnera, który poniósł straty m.in. przez nietrafione inwestycje w Islandii. Na czele połączonej instytucji stanął Pawłowski, Kowalczyk została jego zastępcą.

Teraz jednak poprzedni prezes grupy odszedł ze stanowiska na własną prośbę. – Moja decyzja związana jest z różnicami poglądów, ujawnionymi w trakcie toczącej się dyskusji nad modyfikacją strategii SGB – informował niedawno w piśmie do spółdzielców.

– Nie wiem, jakie były powody rezygnacji poprzedniego szefa – mówi Tomasz Łysiak, zastępca dyrektora strategii i rozwoju grupy. – Patrzymy do przodu, a fakty są takie, że w wyniku konkursu najtrafniejszą koncepcję rozwoju dla zrzeszonych w SGB banków spółdzielczych przedstawiła Danuta Kowalczyk i ona pokieruje grupą – dodaje.

– Działam w bankowości spółdzielczej od 30 lat, rozumiem potrzeby banków spółdzielczych – deklaruje sama Kowalczyk. Ukończyła Wydział Ekonomiki Produkcji Szkoły Głównej Planowania i Statystyki (obecnie SGH). Karierę bankowca rozpoczęła w 1984 r. w Banku Gospodarki Żywnościowej. Wtedy to BGŻ był „czapą” całego sektora bankowości spółdzielczej w naszym kraju. Na początku Kowalczyk objęła stanowisko naczelnika wydziału kredytów dewizowych, potem kredytów hurtowych. W latach 90. została doradcą prezesa BGŻ. A w listopadzie 1999 r. rozpoczęła pracę w Mazowieckim Banku Regionalnym na stanowisku dyrektora departamentu kredytów i gwarancji, a następnie członka zarządu i wiceprezesa, aż w 2008 r. została prezesem banku.

Jakie cele stawia sobie nowa prezes SGB-Banku? Według niej bank zrzeszający musi zmienić koncepcję funkcjonowania i dostosować się do oczekiwań nadzoru. – Bank zrzeszający ma być bezpiecznym, silnym bankiem dostarczającym produkty bankom spółdzielczym – wyjaśnia Kowalczyk.

Oczekiwania nadzoru idą jednak dalej. Komisji Nadzoru Finansowego zależy na bezpiecznym funkcjonowaniu zarówno banków zrzeszających, jak i szeregowych banków spółdzielczych. Na pierwszym miejscu stawia więc posiadanie przez banki współczynnika wypłacalności na wymaganym poziomie co najmniej 12 proc. Jak wynika z danych KNF, wprawdzie średni współczynnik adekwatności kapitałowej w całym sektorze spółdzielczym wynosi 13,8 proc., ale banki zrzeszające są wyraźnie poniżej tego poziomu. Jednym z kluczowych wyzwań nowej prezes będzie poprawienie tego wskaźnika.

Pomysły muszą przyjść szybko – KNF zapewne będzie ich wymagała, jeszcze zanim będzie się zajmowała wnioskiem o zatwierdzenie nominacji Danuty Kowalczyk na prezesa SGB-Banku. Nowa prezes jest jednak przekonana, że w tym roku uda jej się spełnić wymogi kapitałowe stawiane przez nadzór.