Bundesrat, który jest przedstawicielstwem krajów związkowych (landów), był inicjatorem wykreślenia z kodeksu kontrowersyjnego przepisu.

Zapomniany przepis stał się przedmiotem zażartych dyskusji w zeszłym roku, kiedy to powołał się na niego prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan, dotknięty wierszem na swój temat niemieckiego satyryka Jana Boehmermanna.

W marcu 2016 roku Boehmermann wyrecytował w niemieckiej telewizji publicznej ZDF wiersz o Erdoganie, zawierający niewybredne aluzje seksualne i oskarżenia, że turecki prezydent prześladuje mniejszości, źle traktuje Kurdów i chrześcijan.

Prezydent Turcji poczuł się obrażony i złożył za pośrednictwem swych prawników skargę na satyryka. Rząd Angeli Merkel zaaprobował zastosowanie wobec Boehmermanna paragrafu o obrazie przedstawiciela obcego państwa. Prokuratura w Moguncji umorzyła po kilku miesiącach śledztwo nie dopatrując się działań podlegających karze.

Sprawa Boehmermanna stała się dla niemieckich partii pretekstem do podjęcia inicjatywy ustawodawczej, zmierzającej do likwidacji kontrowersyjnego przepisu.

Minister sprawiedliwości Heiko Maas mówił wówczas, że paragraf o obrazie majestatu pochodzi z innej epoki i nie pasuje do nowoczesnego systemu prawnego. Za likwidacją tego przepisu opowiedziała się także kanclerz Merkel. Jej zdaniem specjalne traktowanie głów państw i rządów jest podejściem przestarzałym, a przepisy dotyczące wszystkich obywateli są całkowicie wystarczające.

>>> Czytaj też: Kim Dzong Un: "Północnokoreańska broń nuklearna zapobiegnie wojnie z USA"