W piątkowej ceremonii inaugurującej prac przy budowie rafinerii wzięli udział mongolski premier Uchnaagijn Churelsuch oraz minister spraw wewnętrznych Indii Raj Nath Singh. Obecność tego drugiego spowodowana była faktem, iż przedsięwzięcie finansowane będzie przez Export-Import Bank of India.

Rząd Mongolii ma nadzieję, że działanie rafinerii wpłynie stymulująco na rozwój gospodarczy tego kraju i ograniczy uzależnienie od Rosji, która obecnie ma monopol na eksport do Mongolii produktów naftowych.

Przewidywany koszt wybudowania rafinerii to ok. 1 mld dolarów. Zakłady powstaną na pustyni Gobi i będą w stanie przerobić 1,5 mln ton ropy rocznie. Źródłem surowca mają być złoża w prowincji Dornod na wschodzie kraju.

Budowa ma potrwać cztery lata. Rafineria ma dać zatrudnienie około 600 osobom.

>>> Czytaj też: Dochody i konsumpcja, popyt i wzrost cen? To już koniec prostych zależności gospodarczych