Fundusze private equity chcą pieniędzy z OFE

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 sierpnia 2009, 04:40
Dane w liczbach
Dane w liczbach/DGP
Fundusze private equity walczą o kilkaset milionów z OFE na inwestycje w spółki niepubliczne. To pierwszy w Polsce wysyp ofert zachęcających OFE do inwestycji w takie fundusze.

Prawdopodobnie jeszcze w tym miesiącu Societe Generale Asset Management (SGAM) rozpocznie zapisy na certyfikaty nowego funduszu zamkniętego specjalizującego się w inwestycjach na rynku private equity (PE). Oferta będzie skierowana głównie do OFE, które dotychczas z dużą rezerwą podchodziły do lokowania środków za pośrednictwem funduszy inwestycyjnych. Firma spodziewa się, że z pierwszej niepublicznej emisji certyfikatów uzyska do 250 mln zł.

– Będziemy inwestować w spółki prywatne całej Europy Środkowej i Wschodniej – mówi Piotr Misztal z SGAM.

O pieniądze zgromadzone z OFE będzie też starał się nowy fundusz AKJ Investment TFI. Firma chce w nim zebrać ok. 400 mln zł, z czego od 100 – 250 mln zł od OFE. Pierwsza emisja certyfikatów, planowana na wrzesień, ma dać funduszowi do 150 mln zł. Będzie inwestował głównie w polskie małe i średnie spółki.

– Mamy deklaracje sześciu funduszy na kwotę 150 mln zł, czekamy na decyzje innych. W sierpniu ofertę skierowaliśmy do EBOR i Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego – mówi Paweł Borys, prezes AKJ Investment TFI.

SGAM od kilku lat prowadzi fundusz Eastern European Fund. AKJ Investment za pośrednictwem pierwszego funduszu PE zainwestował w Polsce ok. 400 mln zł, m.in. w spółki z branż IT, edukacji, logistyki, medycyny i materiałów budowlanych.

Według informacji GP ostatnio z propozycją inwestowania w spółki niepubliczne zwróciło się do OFE kilka innych instytucji: Partners Group, Copernicus, Incentis i Hexagon.

– Wyceny spółek prywatnych bardzo spadły od czasów hossy. Wtedy transakcje zakupu spółek prywatnych w Polsce, liczone wskaźnikiem wartość przedsiębiorstwa do zysku operacyjnego przed amortyzacją były zawierane przy wskaźniku na poziomie 9–12. Teraz wynosi on między 4 a 7 – mówi Paweł Borys.

Według funduszy inwestycje w PE to dla OFE dywersyfikacja i większa odporność portfela na wahania koniunktury.

– Z przedstawionych funduszom projektów jeden lub dwa mają szansę na pozyskanie inwestorów, ale nie spodziewałbym się przełomu, jeśli chodzi o nagły wzrost zainteresowania tego typu aktywami. Zapewne warto inwestować w ten sektor, ale muszą do tego dojrzeć OFE. Fundusze PE muszą też przedstawić im dłuższą historię działalności – mówi członek zarządu jednego z OFE.

Ograniczeniem dla branży jest też kwestia minimalnej stopy zwrotu OFE.

– Jeśli szeroka grupa funduszy, szczególnie największych, nie zdecyduje się na takie inwestycje, pojedyncze OFE mogą obawiać się potencjalnego ryzyka związanego z większym odchyleniem od portfela benchmarkowego. A potencjalne zyski z inwestycji PE są odroczone w czasie – dodaje rozmówca GP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj