Mamy szczyt sezonu wyników, ale nawet jeśli będą one zaskakujące, to będą miały wpływ na pojedyncze spółki. Generalnie warszawska giełda będzie pozostawała pod wpływem nastrojów na światowych rynkach" - powiedział dyrektor departamentu gospodarki pieniężnej ECM dr Jarosław Klepacki. Około godziny 12:30 tylko jedna spółka z indeksu WIG20 notowała spadek kursu i może być ona dobrą ilustracją tezy Klepackiego. Było to PBG, które rano podało wyniki; okazały się one nieco gorsze od przewidywań analityków.

Poza PBG wszystkie warszawskie blue chipy notowały wzrosty, które w przypadku BZ WBK, Biotonu i KGHM przekraczały 4%. "Dziś widzimy na parkiecie dużą dawkę optymizmu" - skomentował Klepacki. Podkreślił, że na rynku pojawił się silny impuls do kupowania akcji, który - oczywiście - pochodził z zagranicy. "Pomimo słabych piątkowych danych z amerykańskiego rynku pracy, inwestorzy zwrócili uwagę przede wszystkim na informacje, zgodnie z którymi programy pomocowe dla gospodarki USA będą kontynuowane" - powiedział Klepacki.

Analityk zaznaczył jednak, że podstawowe pytanie brzmi teraz, czy jest to impuls długoterminowy, czy krótszy. "Dla WIG20 kluczowy może być teraz poziom 2400 pkt" - ocenił Klepacki. Jego zdaniem, warszawski indeks blue chipów może potwierdzić trend wzrostowy trwale przekraczając ten poziom. Według niego, prawdopodobniejszy jest scenariusz, zgodnie z którym w okolicy 2400 pkt pojawi się fale realizacji zysków, która sprowadzi WIG20 poniżej poziomu 2200 pkt.

W poniedziałek ok. godz. 12:30 indeks WIG20 rósł o 2,46% do 2 332,86 pkt a WIG o 1,85% do 39 237,54 pkt. Obroty na rynku akcji kształtowały się na poziomie 580 mln zł.