Radzie nie spodobało się zachowanie znanej dziennikarki, która parodiowała prezenterkę Radia Maryja Magdalenę Buczek. – Ja nie wiem, jak ona się nazywa. To jest jakby taka stara dziewczynka, założycielka Dziecięcych Podwórkowych Kółek Różańcowych. I ona mówi takim, taką specjalną ma melodię – mówiła Szczuka, naśladując charakterystyczny, dziecinny głos prezenterki. Po programie wybuchła awantura, bo Magdalena Buczek jest osobą niepełnosprawną. Szczuka przeprosiła, twierdząc, że nie miała o tym pojęcia. Ale lawina ruszyła. Dziennikarkę zaatakowało środowisko Radia Maryja i poseł Filip Libicki, wówczas z PiS.

KRRiT postanowiła ukarać Polsat rekordową kwotą, argumentując, że naruszono przepis nakazujący szanować przekonania religijne odbiorców, a zwłaszcza chrześcijański system wartości. Stacja odwołała się od decyzji. W listopadzie 2007 r. przegrała jednak sprawę przed sądem gospodarczym. Teraz kasacją zajmie się Sąd Najwyższy.

– Naszym zdaniem to było proceduralne naruszenie prawa. Rada, zamiast wezwać do zaprzestania emitowania programu, od razu nałożyła grzywnę, nie dając stacji możliwości dostosowania się do oczekiwań regulatora – mówi DGP mec. Tadeusz Hellwig, który reprezentuje Polsat. Sprawa może mieć precedensowy charakter. – Mieliśmy zadzwonić z ostrzeżeniem w czasie emitowania programu? To nie była audycja nadawana na żywo. Nadawcy zawsze próbują się wykpić od kary, ale w większości wypadków to KRRiT wygrywała procesy – mówi szef KRRiT Witold Kołodziejski.

500 tys. zł taką karę KRRiT nałożyła na Polsat za zachowanie Kazimiery Szczuki