Jak podaje gazeta, jeszcze wiosną spodziewane jest otwarcie na warszawskim Powiślu salonu Bentleya, którego samochody od jakiegoś czasu sprzedaje już jeden z dilerów Volkswagena. A to nie koniec, bo wejście na polski rynek (pod skrzydłami Sobiesława Zasady) zapowiedziało także włoskie Ferrari. I choć wielkość sprzedaży nie jest imponująca, bo liczy się na sztuki, przedstawicielstw superluksusowych marek będzie stopniowo przybywać. – Rynek tego typu aut rozwija się mimo kryzysu. Należy przypuszczać, że także zainteresowanie nimi w Polsce będzie coraz większe – uważa szef Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar Wojciech Drzewiecki.

>>> Czytaj także: Urząd skarbowy sprawdzi właścicieli Bentleyów

Według Samaru średnia cena kupowanego w Polsce superluksusowego auta wyniosła w ubiegłym roku 990 tys. zł. Bentley sprzedał w tym czasie siedem sztuk po cenie ok. miliona zł. Aston Martin od października ubiegłego roku do teraz – już kilkanaście samochodów. Najdroższy kosztował 1,2 mln zł.

Więcej w środowej "Rzeczpospolitej".