W przyszłym roku możemy zapomnieć o tańszym sprzęcie AGD. Producenci odbiją sobie mniejszy zarobek z lat 2008 – 2009, gdy kryzys mocno ograniczył popyt na pralki, lodówki czy zmywarki. Klienci kupowali wtedy najtańsze produkty, a producenci schodzili z cen, aby podtrzymać sprzedaż.

>>> Czytaj też: Jeszcze w tym roku Polska może być liderem produkcji AGD w Europie

Teraz, gdy koniunktura się poprawia, a optymizm zakupowy konsumentów rośnie, producenci chcą wyrównać straty, podnieść ceny i tym samym – swoje marże. Jako pretekst wykorzystają do tego nadchodzącą podwyżkę stawek VAT.

– Nasi dostawcy ze Wschodu już od dłuższego czasu informują nas o rosnących kosztach produkcji wywołanych wyższymi cenami surowców. Dlatego i my jesteśmy zmuszeni zwiększyć ceny – przyznaje Remigiusz Chrzanowski reprezentujący firmę Łucznik. Szacuje, że produkty polskiej marki podrożeją przynajmniej o 5 proc.

>>> Czytaj też: Grabowski: To gra rynkowa zdecyduje, czy po podwyżce VAT wzrosną ceny

Podwyżek cen AGD nie da się uniknąć również z powodu zmieniających się przepisów dotyczących ilości recyklingowanego przez producentów sprzętu. – W przyszłym roku będą musieli odzyskiwać już 35 proc. tego, co wprowadzą do sprzedaży, podczas gdy obecnie jest to jedynie 24 proc. – wyjaśnia Wojciech Konecki ze stowarzyszenia CECED Polska.

Więcej sprzętu do recyklingu oznacza także jego wyższe koszty. Najwięksi producenci będą musieli w przyszłym roku zapłacić za to zewnętrznym firmom dodatkowe kilka milionów złotych. W rzeczywistości kosztami tymi obciążą klientów. – Dlatego podwyżki cen ostatecznie sięgną około 10 proc. Możliwe, że będą wprowadzane ratami, jednak niewątpliwie pierwsza nastąpi już w styczniu – mówi Konecki.

Zdaniem samych producentów podwyżka stała się konieczna także z innego powodu – sprzęt AGD jest w Polsce o 5 – 15 proc. tańszy niż na Zachodzie. Nie ustępuje mu natomiast ani o krok pod względem zaawansowania technologicznego. Więcej – pralki czy zmywarki, które kupują Francuzi, Brytyjczycy czy Portugalczycy, bardzo często powstają w Polsce. Dlaczego więc w Warszawie mają kosztować tyle samo co w Lizbonie?

PRAWO

Więcej elektrośmieci do zebrania

Zgodnie z projektem rozporządzenia Ministerstwa Środowiska w sprawie minimalnych rocznych poziomów zbierania zużytego sprzętu wzrosną wymagania w tym zakresie. Obecnie producenci muszą zebrać 24 proc. tego, co wprowadzają do sprzedaży. Od przyszłego roku ilość zebranych elektrośmieci będzie musiała odpowiadać 35 proc. średniej masy nowego sprzętu. To ma nas zbliżyć do średniej europejskiej. Unia wymaga, aby zbierano średnio 4 kg zużytych urządzeń RTV i AGD na jednego mieszkańca kraju. Tymczasem w Polsce zbierane jest średnio 2,7 kg na osobę.