Rossijskaja Gazieta: Polska zmienia rezultat II wojny światowej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 stycznia 2015, 20:34
II wojna światowa
II wojna światowa/ShutterStock
Polacy zmieniają rezultaty wojny - do takich wniosków dochodzi rządowa „Rossijskaja Gazieta” w tekście poświęconym 70 rocznicy wyzwolenia Warszawy. Publikacja nosi tytuł „Wyzwolona, zajęta Warszawa”.

Dziennik zwraca uwagę, że gdy 17 stycznia w stolicy Polski obchodzono rocznicę wyzwolenia miasta z rąk hitlerowców, to w polskich mediach trudno było znaleźć informację dotyczącą „wyzwolenia Warszawy”. Gazeta podkreśla, że najczęściej pojawiały się publikacje wskazujące, że 70 lat temu do Warszawy weszły radzieckie wojska i wskazuje przy tym na niektóre tytuły notatek prasowych: „weszli do Warszawy”, „warszawska operacja” i „zajęli Warszawę”.

„Rossijskaja Gazieta” cytuje również wypowiedź szefa Rady Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa Andrzeja Kunerta, który tak określił wydarzenia z 1945 r. - „nazwałbym to zajęciem wymarłego miasta, kilka dni wcześniej opuszczonego przez niemieckie jednostki. W stolicy nie było nikogo, kto mógłby witać wchodzące wojska kwiatami”. Nie zgadza się z takim stwierdzeniami autorka tekstu Ariadna Rokossowska. Jak tłumaczy, miała wielokrotnie okazję spotykać w Polsce ludzi, którzy „witali swoich wyzwolicieli kwiatami i łkali ze szczęścia widząc w Warszawie radzieckich żołnierzy”.

>>> Czytaj też: "Rosyjska wiosna" na Ukrainie. Kreml liczy na bankructwo Kijowa i nową rewoltę

W Krakowie zapomnieli o wyzwolicielach

W Krakowie zapomnieli kto wyzwolił miasto z rąk nazistowskich okupantów. Do takich wniosków doszła reporterka „Rossijskoj Gaziety” w tekście „Nowe mity o najważniejszym”. Według rosyjskiego dziennika, w Polsce próbuje się przemilczać rolę Armii Czerwonej w wyzwoleniu Krakowa.

Gazeta zauważa, że otwarta w jednym z krakowskich muzeów wystawa „Wyzwolenie czy ujarzmienie” ma przekonać odwiedzających o przecenianiu roli marszałka Iwana Koniewa w wyzwoleniu historycznego grodu. „Rossijskaja Gazieta” stwierdza, że są dwie wersje wydarzeń. Radziecka - według, której Koniew nie ostrzelał miasta, ponieważ nie chciał zniszczyć jego zabytków i prezentowana przez organizatorów wystawy, którzy twierdzą, iż „Kraków nie ucierpiał, bo był trzeciorzędnym celem wojskowym”.

Gazeta podkreśla też, że w trakcie wizyty w krakowskim muzeum „Fabryka Schindlera” nie wiele można usłyszeć na temat wyzwolenia miasta przez Armię Czerwoną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Rosja
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj