Wielka Brytania: Londyńscy taksówkarze mówią "dość". Pozew przeciwko Uberowi

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 maja 2024, 17:57
Kierowcy Ubera i Bolta stracą pracę? Kolejna zmiana w przepisach
Wielka Brytania: Londyńscy taksówkarze mówią "dość". Pozew przeciwko Uberowi/ShutterStock
Jak przekonują londyńscy taksówkarze w złożonym właśnie pozwie przeciwko firmie Uber, przewoźnik łamie zasady rezerwacji taksówek i celowo wprowadza w błąd władze miejskie. Kierowcy chcą 250 mln funtów zadośćuczynienia.

Ponad 10,5 tys. londyńskich taksówkarzy wniosło w czwartek pozew zbiorowy przeciwko firmie Uber, oskarżając ją o złamanie zasad rezerwacji taksówek i celowe wprowadzanie władz miejskich w błąd w celu uzyskania licencji. Taksówkarze domagają się 250 mln funtów odszkodowania.

Uber celowo wprowadził w błąd spółkę Transport for London?

W złożonym w sądzie pozwie przekonują, że Uber pozwalał swoim kierowcom na przyjmowanie rezerwacji bezpośrednio od klientów, a nie za pośrednictwem scentralizowanego systemu, takiego jak ten używany przez licencjonowane taksówki, co stanowi bezpośrednie naruszenie zasad prywatnego wynajmu. 

Taksówkarze mówią, że Uber był świadomy zasad, ale celowo wprowadził w błąd zarządzającą transportem miejskim publiczną spółkę Transport for London (TfL) co do swojego modelu rezerwacji, gdy w 2012 r. uzyskiwał licencję na prowadzenie działalności, a to spowodowało bezprawne pozbawienie kierowców taksówek przychodów.

Wartość roszczenia szacowana jest na co najmniej 250 milionów funtów, a każdy z 10 500 kierowców taksówek potencjalnie kwalifikuje się do odszkodowania w wysokości do 25 tys. funtów, poinformowała firma RGL Management, która w ich imieniu złożyła pozew. Dodała ona, że wszyscy londyńscy taksówkarze, którzy pracowali w pełnym lub niepełnym wymiarze godzin w okresie od czerwca 2012 r. do połowy marca 2018 r., w tym ci, którzy od tego czasu przeszli na emeryturę, mogą dołączyć do pozwu.

Wznowienie roszczenia z 2018 roku

Pozew jest wznowieniem roszczenia złożonego po raz pierwszy w 2018 r., które zostało zawieszone w związku z pandemią. Uber zaprzecza zarzutom i twierdzi, że są one bezpodstawne.

Jest to jednak kolejny z serii sporów dotyczących działalności Ubera w Londynie. W 2017 r. TfL odmówił odnowienia mu licencji, twierdząc, że wykazał "brak odpowiedzialności korporacyjnej", co miało "wpływ na bezpieczeństwo publiczne". Dwa lata później ponownie TfL odmówił odnowienia licencji, ale firma się skuteczne odwołała. Obecna licencja wygasa z końcem września.

Z kolei w 2021 r. brytyjski Sąd Najwyższy podtrzymał przełomowe orzeczenie trybunału pracy, zgodnie z którym kierowcy Ubera powinni być klasyfikowani jako pracownicy uprawnieni do płacy minimalnej i płatnych urlopów.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj