Koperty zostały otwarte w środę. Zamówienie dotyczy południowej obwodnicy Warszawy, czyli trasy S2 od węzła Konotopa, gdzie dochodzi autostrada A2, do ul. Puławskiej. Latarnie będą wymieniane w rejonie węzła Al. Jerozolimskie.

Zgłosiły się firmy Bilfinger Infrastructure, Budwex i Jimmy. Oferty wahają się od 212 do 282 tys. zł. Ale cena zdecyduje o wyborze w 80 proc. (15 proc. będzie stanowić długość gwarancji, a 5 proc. czas trwania prac). Na realizację wykonawca dostanie maksymalnie 40 dni od podpisania umowy.

Poprawki na nowej trasie

Po co wymieniać latarnie, skoro droga nie ma nawet dwóch lat? Po to, że dopiero dzięki tej inwestycji S2 w Warszawie stanie się trasą ekspresową. Problem w tym, że w ramach audytu wewnętrznego przeprowadzonego wspólnie z policją eksperci dopatrzyli się usterek, m.in. takiej, że latarnie znajdują się zbyt blisko barier linowych. A to może stwarzać zagrożenie przy dużej prędkości.

Sytuacja jest kuriozalna: mimo że trasa S2 ma od trzech do pięciu pasów w każdą stronę, nadal nie posiada statusu drogi ekspresowej. To ciekawy przypadek prawny. Mimo że jako trasa ekspresowa i tak jest oznaczana na planach- np. w Google Maps - formalnie to tylko standardowa droga krajowa.

Dla kierowców oznacza to, że zamiast zwyczajowych na ekspresówkach 120 km/h, mogą się na niej poruszać najwyżej z prędkością 100 km/h (na drogach rozprowadzających 70 km/h). Z tych ograniczeń skwapliwie korzysta drogówka, wlepiając mandaty.

- Jeszcze w marcu rozpoczęte zostaną prace związane z wymianą latarni na południowej obwodnicy Warszawy na węźle Jerozolimskie na wysokości lotniska Chopina – zapowiada Agnieszka Stefańska, rzeczniczka GDDKiA na Mazowszu.

Po ich wymianie droga będzie spełniać wymagania dla drogi klasy S. - Możliwe będzie wówczas podniesienie dozwolonej prędkości. Stała organizacja ruchu na tym odcinku zostanie wprowadzona w ciągu najbliższych dwóch miesięcy – zapowiada Agnieszka Stefańska.

I dopiero wtedy dopuszczalna prędkość wzrośnie do 120 km/h. Kierowcy będą mogli docisnąć pedał gazu bez łamania prawa.

>>> Czytaj też: Drogi nie łączą naszego kraju z sąsiadami.

Co dalej z południową…

Oprócz poprawek na istniejącym odcinkach obwodnicy duże emocje wzbudza planowanie kolejnych elementów. Duże emocje budzi np. trwający przetarg na budowę dalszego odcinka południowej obwodnicy: od ul. Puławskiej do Lubelskiej. Łącznie to 18,5 km nowej ekspresówki z ponad 2-kilometrowym tunelem pod Ursynowem i nowym mostem przez Wisłę.

Według Programu Budowy Dróg Krajowych 2014-2020, trasa miała kosztować ponad 6 mld zł. Ale z przebiegu przetargu wynika, że wystąpią bardzo duże oszczędności, bo złożone oferty są znacznie poniżej kosztorysu. Zamówienie zostało podzielone na trzy części.

- W najbliższych tygodniach wybierzemy najkorzystniejsze oferty. W lipcu chcemy podpisać umowę z wykonawcami. Inwestycja jest realizowana w systemie „projektuj i buduj”. Prace budowlane rozpoczną się w 2016 r, ich zakończenie przewidziane jest na r. 2019 – zapowiada GDDKiA.

To jednak bardzo optymistyczny harmonogram. - O te kontrakty będzie toczyła się ostra walka z odwołaniami i protestami włącznie. Do deklarowanych dat trzeba podchodzić bardzo ostrożnie – taka opinia dominuje w branży wykonawczej.

… i wschodnią obwodnicą

Po zrealizowaniu południowej obwodnicy i dokończeniu remontu mostu Grota-Roweckiego jedynym brakującym elementem „warszawskiego ringu” będzie obwodnica wschodnia, czyli trasa S17 od węzła Drewnica w Markach do Zakrętu (wylotu na Lublin). To dla niej w 2011 r. GDDKiA straciła decyzję środowiskową. Ogromne problemy są nadal z wytyczeniem jej przebiegu m.in. z powodu protestów mieszkańców Wesołej.

GDDKiA deklaruje, że do końca kwietnia wystąpi do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o wydanie nowej decyzji środowiskowej. Jednocześnie trwa też weryfikacja studium ekonomiczno-środowiskowego, na podstawie którego zostanie wybrany preferowany przebieg trasy.

Tutaj też inwestor podaje optymistyczny harmonogram. - Jeżeli prace związane z przygotowaniem inwestycji przebiegną sprawnie i nie zostaną wydłużone przez protesty, realnym jest zakończenie inwestycji do 2020 r. – twierdzi Agnieszka Stefańska z GDDKiA.