Spotkanie miało utorować drogę do negocjacji na poziomie politycznym z udziałem ministrów ds. energii oraz wiceprzewodniczącego Komisji Marosza Szefczowicza.
Rozbieżności dotyczące ceny gazu oraz ilości surowca, jaki Ukraina miałaby kupić od Rosji są jednak tak duże, że na razie nie wiadomo kiedy politycy mogliby się spotkać. Według wcześniejszych ustaleń do takich rozmów ma dojść jeszcze w tym miesiącu.

Rzeczniczka Komisji ds. energii Anna Kaisa Itkonen powiedziała, że Bruksela liczy, że do rozmów ministrów dojdzie możliwie jak najszybciej. - Nie mamy jeszcze ustalonej daty następnego spotkania trójstronnego na poziomie politycznym, ale szukamy odpowiedniego dnia, który będzie odpowiadał wszystkim stronom. Mamy nadzieje, że uda się to zrobić jak najszybciej. Tymczasem eksperci będą kontynuować swoją pracę - powiedział Itkonen.

Rzeczniczka dodała, że wiceprzewodniczący Marosz Szefczowicz rozmawiał w tym tygodniu zarówno ze stroną ukraińską jak i rosyjską podczas wizyty w Berlinie. Komisja Europejska liczy, że do czerwca uda się uzgodnić ostateczne porozumienie gazowe, które będzie obowiązywać do jesieni 2016 roku. To wtedy sąd arbitrażowy w Sztokholmie ma zdecydować o sprawiedliwej cenie rosyjskiego surowca dla Ukrainy.

>>> Polecamy: Przed nami kolejny zjazd rubla? Rosyjska waluta znów tanieje