Gdyby z kwoty 2 mld zł wyłączyć nauczycieli, którym pensje były podnoszone w czasie kryzysu, to średni wzrost płac wyniósłby 5 procent - pisze "Puls Biznesu". Według informacji dziennika, przedstawiciele komitetu uznali, że firmy mogą sobie pozwolić na wzrost płacy minimalnej o 100 zł, do 1850 zł brutto.

Ostateczne decyzje mają zapaść we wtorek i podejmie je premier Ewa Kopacz. 

Czytaj więcej w "Pulsie Biznesu"