Konrad Ryczko, DM BOŚ

Konrad Ryczko, DM BOŚ

źródło: Forsal.pl

Ostatnie kilkanaście godzin handlu na rynku walutowym przyniosło wyraźny spadek wyceny polskiej waluty w ślad za mocniejszym dolarem oraz perspektywami podwyżek stóp przez FED. Ruch przeceniający złotego był widoczny już w środę, gdy J. Yellen pozytywnie odniosła się do amerykańskiej gospodarki, nie zamykając drzwi do podwyżek stóp już we wrześniu br. Dodatkowo czwartkowe dane dot. PKB zostały odebrane pozytywnie (pomimo nieznacznie niższej publikacji 2,3% wobec oczek. 2,6%) m.in. z uwagi na rewizję wskazań za I kw. W konsekwencji inwestorzy otrzymali dość wiarygodny pretekst aby rozegrać mocniejszego dolara na rynku oraz zmniejszyć pozycje na polskiej walucie. Perspektywę podwyżek stóp w USA traktować należy jako potencjalny czynnik podażowy mogący zaciążyć na wycenach walut EM oraz złotego. Dodatkowo ostatnie sesje przyniosły lekkie pogorszenie nastrojów wokół rynków wschodzących m.in. z uwagi na sytuację w Chinach oraz spadki na rynku surowców. Dodatkowo PLN obciążony jest ryzykiem politycznym związanym ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. Polska waluta stabilizowana jest jednak przez dobre perspektywy fundamentalne, co ogranicza mocniejsze spadki bazujące na ww. czynnikach.

W trakcie dzisiejszej sesji NBP poda dane dot. oczekiwań inflacyjnych konsumentów, a MF zaprezentuje podaż długu na sierpień. Wskazania te nie powinny jednak znajdować się w centrum zainteresowania inwestorów. Większe znaczenie mogą mieć dzisiejsze publikacje z szerokiego rynku, gdzie poznamy m.in. dane dot. inflacji HICP ze Strefy Euro oraz popołudniowe wskazania z USA (indeks Chicago PMI oraz Uniwersytetu Michigan).

Z rynkowego punktu widzenia zmiany na wykresach w ciągu ostatnich 3-sesji wydaje się, iż chwilowo wyczerpały zakres spadku wyceny PLN wobec USD czy GBP. Z drugiej strony kwotowania EUR/PLN oscylują obecnie przy górnej granicy konsolidacji podwyższając ryzyko ew. spadku wyceny PLN wobec wspólnej waluty.