Są wśród nich parlamentarne: Zjednoczona Lewica i nacjonaliści katalońscy - formacja, która rządzi regionem i chce doprowadzić do uniezależnienia się Katalonii od Hiszpanii.

Hiszpańskie ugrupowania dostają rocznie z budżetu państwa 213 milionów euro. Na ich konta wpływają też pieniądze ze składek członkowskich - każdego roku ponad 40 milionów euro. Dodatkowym źródłem dochodów były dotacje firm i osób prywatnych. Jednak po wielu skandalach finansowych zwiększono nadzór nad majątkami partii politycznych i teraz łączna wielkość dotacji dla wszystkich ugrupowań nie przekracza w ciągu roku 3 milionów euro.

Przez lata partie dostawały kredyty bankowe na uprzywilejowanych zasadach i to one stały się przyczyną ich bankructwa. Długi Zjednoczonej Lewicy przekraczają o 13 milionów euro jej mienie. Podobne problemy mają ugrupowania katalońskie - zieloni, demokraci i nacjonaliści.

Media zastanawiają się teraz, jak partia przewodząca niepodległościowym dążeniom regionu, chce w przyszłości rządzić niepodległym krajem, jeśli nie jest w stanie dobrze zarządzać własnymi dobrami.

>>> Czytaj też: Moskwa poległa w Europie? Gazprom może wycofać się ze Starego Kontynentu