Od marca do czerwca udzielono ich ponad 46 i pół tysiąca, czyli ponad 10 procent więcej niż w pierwszych trzech miesiącach tego roku.

Ich kwota to ponad 10 miliardów złotych, czyli o blisko 12 procent więcej.

Jacek Furga - przewodniczący Komitetu do spraw Finansowania Nieruchomości przy Związku, wyjaśnia, że z reguły I kwartał jest najsłabszy w roku. Wyjaśnia, że ci którzy planują inwestycje mieszkaniowe na ogół domykają je w 4 kwartale poprzedniego roku. Natomiast jeśli chodzi o odbicie na rynku kredytów mieszkaniowych od marca do czerwca, to w tym roku było ona dużo bardziej wyraźne niż w latach poprzednich. Według Furgi, nie jest to jedynie kwestia odbicia na rynku mieszkaniowym, co raczej pewnej determinacji osób, które inwestują swoje pieniądze w nieruchomości jako, w ich ocenie, bezpieczniejsze i bardziej rentowne niż lokaty bankowe.

Wyniki całego 2015 roku, jeśli chodzi o liczbę i wartość kredytów mieszkaniowych mogą być trochę lepsze niż w 2014 roku - wtedy udzielono ich blisko 174 tysięcy na kwotę zbliżoną do 37 miliardów złotych.

>>> Czytaj też: Deficyt mieszkań w Polsce nadal jest gigantyczny