Według raportów kierowców, problem pojawia się z przodu samochodu, przy kasetce przed siedzeniem pasażera, co zapewne wiąże się z systemem wentylacji i ogrzewania. Brytyjskie media licytują się od wczoraj w doniesieniach o tych pożarach. "Guardian" pisał o "ponad stu", "Daily Mail" naliczył ich sto trzydzieści.

Właściciele Vauxhalli na Facebooku zamieszczają dramatyczne zdjęcia i historie niespodziewanych pożarów, które w ciągu kilku minut strawiły całkowicie wnętrza aut. Jako możliwą przyczynę, komunikat Vauxhalla wymienia komponenty klimatyzacji pochodzące od innych wytwórców. Ale dyrektor od spraw komunikacji firmy przyznaje, że na razie nie zdiagnozowano konkretnej wady.

Pierwsze doniesienia o pożarach pojawiły się tego lata. Problem dotyczy tylko pojazdów modelu B z kierownicą po prawej stronie. Po brytyjskich drogach jeździ prawie ćwierć miliona tych samochodów, konstruowanych od 2005 do zeszłego roku w zakładach Opla w Bochum. Potem produkcję przeniesiono do Russelsheim koło Frankfurtu.

>>> Czytaj też: Nowy rozdział afery dieslowej w Volkswagenie?