Były premier wygłosił wieczorem w stolicy Niemiec tzw. "Przemówienie Europejskie". Powiedział w nim, że Niemcy muszą potwierdzić swoją przewodnią rolę w Europie, działając na rzecz zabezpieczenia zewnętrznych granic Wspólnoty i jej ochrony przed radykalnym populizmem.

"Przyszłość Europy zależy od podejścia Niemiec do kryzysu uchodźczego" - powiedział Donald Tusk, chwaląc jednocześnie politykę migracyjną kanclerz Merkel. Jego zdaniem, partnerzy Niemiec w Unii powinni zadać sobie pytanie, czy chcą "Niemiec Angeli Merkel - otwartych, tolerancyjnych i współczujących, czy Niemiec wyizolowanych i bezwzględnych".

Przewodniczący Rady Europejskiej zaznaczył jednocześnie, że Unia musi zmienić swoją politykę migracyjną, ponieważ nie jest w stanie przyjąć wszystkich uchodźców. "Upadek muru berlińskiego nie zlikwidował automatycznie potrzeby istnienia granic" - powiedział Tusk przemawiając w 26. rocznicę obalenia muru. 

>>> Czytaj też: Szwedzi do imigrantów: „Zostańcie w Niemczech”. W sklepach IKEA brakuje już łóżek