Analizy laboratoryjne wykazały, że część zabawek zawiera szkodliwe substancje chemiczne - mówi Beata Manios, rzeczniczka prasowa Inspekcji Handlowej w Szczecinie. Wyjaśniła, że badania wykazały zawartość ftalanów na poziomie 30 procent, kiedy wartość dopuszczalna to 0,1 procent. To substancje, które mogą wywoływać u dzieci alergie, astmę i inne przewlekłe choroby.

Zastrzeżenia dotyczyły również braku właściwych oznaczeń, a także wadliwej budowy samej zabawki - dodaje Manios.

Dokumentacja laboratoryjna została przesłana do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w celu wszczęcia postępowania. 

>>> Czytaj też: Liczy się hejt i hajs. Zobacz, kim są internetowi bohaterowie naszych dzieci