U wybrzeży Turcji znaleziono ciała dziewięciu imigrantów. Kilkoro z nich mogło utonąć nawet przed dziesięcioma dniami, inni są ofiarami ostatniej tragedii, do jakiej doszło na Morzu Egejskim. Mimo deklaracji ze strony Turcji nie zmniejsza się fala imigrantów, która dociera na greckie wyspy ani liczba osób, które giną podczas morskiej przeprawy.

Turecka straż przybrzeżna ogłosiła dziś, że uratowała trzynastu rozbitków - po tym, jak w chwilę po wypłynięciu w morze przewróciła się łódź z migrantami, którzy zmierzali w stronę greckiej wyspy Lesbos. Trwają poszukiwania dwóch mężczyzn i chłopca.

Według danych Międzynarodowej Organizacji do spraw Migracji, w ciągu pierwszych jedenastu dni stycznia do Europy przedostało się blisko 19 tysięcy uchodźców, z czego prawie wszyscy przez Grecję. Podczas przeprawy przez morze życie straciło 47 osób. Greckie służby twierdzą, że biorąc pod uwagę porę roku, co oznacza gorsze warunki pogodowe, liczba imigrantów docierających na greckie wyspy jest bardzo duża.

Do portu w Pireusie przybiły dziś trzy statki, które przewiozły ponad dwa tysiące uchodźców z wysp Lesbos, Kos i Chios.

>>> Polecamy: Niemcy nie radzą sobie z uchodźcami. Wracają autobusami do Berlina