statystyki

Gazprom abdykował. Rosja straciła w UE pozycję energetycznego monopolisty

23 lutego 2016, 09:45 | Aktualizacja: 23.02.2016, 22:22
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Logo Gazpromu

Logo Gazpromuźródło: Bloomberg
autor zdjęcia: Andrey Rudakov

Ukraina nie kupuje już bezpośrednio gazu z Rosji. Litwa swoją zależność od niego zredukowała o połowę. A i my możemy się bez niego obejść.

reklama

reklama

Import gazu na Ukrainę w 2015 r.

Import gazu na Ukrainę w 2015 r.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Ukraina przeżyła pierwszą zimę bez rosyjskiego gazu. Jeszcze kilka lat temu zapowiedź zakręcenia kurka na granicy rosyjsko-ukraińskiej elektryzowała całą Europę. Teraz przechodzi bez echa. W listopadzie 2015 r. Gazprom poinformował o wstrzymaniu dostaw gazu na Ukrainę do uzyskania kolejnej przedpłaty od Naftohazu. Wówczas premier Arsenij Jaceniuk odparł: „Rząd podjął decyzję o zleceniu Naftohazowi wstrzymania zakupów rosyjskiego gazu. To nie oni dostarczają nam gaz, to my go od nich kupujemy.” I dali radę przeżyć.

To prestiżowa porażka rosyjskiego koncernu, ale niejedyna. Litwa, która jeszcze dwa lata temu była w 100 proc. zależna od rosyjskiego gazu, w tym roku ponad połowę sprowadzi z Norwegii. Stało się to możliwe dzięki terminalowi LNG w Kłajpedzie, który działa od początku ubiegłego roku. Jeszcze w 2014 r., gdy terminal był dopiero w planach, Gazprom zdecydował się na 20-procentową obniżkę cen gazu dla Litwy. Ale i tak norweska oferta okazała się korzystniejsza – Gazprom traci pozycję jedynego dostawcy w naszym regionie – podsumowuje ekspert Instytutu Jagiellońskiego Wojciech Jakóbik.

Gazoport w Kłajpedzie wywołał reakcję łańcuchową w krajach bałtyckich. Estonia w grudniu 2015 r. kupowała od Litwy 30 proc. potrzebnego gazu, a i tak udział obcego gazu w całkowitym bilansie energetycznym wynosi ledwo 10 proc. Po części wynika to z niskiego zapotrzebowania na gaz (Estonia świadomie zrezygnowała z tego surowca w energetyce), ale też z działań na rzecz dywersyfikacji dostaw. W planach jest budowa własnego gazoportu i gazociągu do Finlandii.

Przykład sąsiadów zdopingował Łotwę, która dwa tygodnie temu przyjęła ustawę liberalizującą rynek gazu zgodnie z zasadami trzeciego pakietu energetycznego UE. To też oznacza zmniejszenie wpływów Gazpromu.

Ten proces jest już widoczny w statystykach. Według Gazpromu eksport na rynki WNP spadł o ponad 16 proc. To głównie efekt zmniejszenia zakupów przez Kijów. – Wybory ukraińskich importerów są kluczowe. Przed rezygnacją z dostaw Ukraińcy byli drugim po Niemcach klientem Gazpromu. Teraz w ogóle wypadli z rankingu – przypomina Wojciech Jakóbik.

Jak udało im się tego dokonać? Pewien wpływ miała recesja i utrata kontroli nad częścią Zagłębia Donieckiego – co spowodowało zmniejszenie zapotrzebowania na to paliwo. Jednak decydujące było uruchomienie rewersów na gazociągach z Polski, ze Słowacji i z Węgier. Dzięki temu w ubiegłym roku Ukraina sprowadziła z Zachodu dwa razy więcej gazu niż bezpośrednio z Rosji. Wprawdzie – jak nie bez pewnej satysfakcji wskazują rosyjscy analitycy – i tak w praktyce jest to gaz rosyjski, ale nie zmienia to faktu, że groźba zakręcenia kurka już nie działa.

Polska w ograniczonym stopniu korzystała dotąd z możliwości dywersyfikacji. Dostawy zakontraktowanego gazu odbywały się w miarę płynnie, a gazoport jeszcze nie wystartował z operacyjną działalnością. Jednak i my także moglibyśmy niemal w całości zrezygnować z usług Gazpromu.

– Jesteśmy krajem, który zdywersyfikował techniczne możliwości dostaw gazu. Nie jesteśmy podwieszeni pod jeden kierunek dostaw. Dysponujemy już w tej chwili technicznymi możliwościami importu gazu z kierunków innych niż rosyjski – twierdzi były wicepremier Janusz Steinhoff.

Ich wykorzystanie będzie miało wpływ na cały region. Gaz sprowadzany do Świnoujścia może znaleźć nabywców w sąsiednich krajach. Ukraina już zadeklarowała, że zamierza kupować nawet 8 mld m sześc. rocznie. Dodatkowo umowa Polski i krajów bałtyckich z KE w sprawie finansowania gazociągu Polska – Litwa z października 2015 r. stwarza perspektywę połączenia krajów bałtyckich z europejskimi gazociągami. A jeśli dodamy do tego plany PGNiG dotyczące budowy gazociągu do złóż Morza Norweskiego, Gazprom ma coraz więcej powodów do niepokoju. ©

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama

reklama

  • plutarch(2016-02-23 11:04) Odpowiedz 305

    Putin, odejdź - daj Rosji powstać z kolan, bez ciebie i kolesi z mafii.

  • 123(2016-02-23 11:44) Odpowiedz 167

    Z jednej strony to b.dobrze, ale Putin ratując 4-litery może wywołać jakąś wojenkę.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • realista(2016-02-23 11:34) Odpowiedz 817

    czy ktos zadal sobie pytanie skad sprowadza gaz zachod ? Ukraina dostaje rosyjski gaz z Niemiec i pewnie od nas (bo my sie przeciez kochamy .... )

  • fuqu(2016-02-23 12:15) Odpowiedz 65

    każdy monopol jest zły. Rosja się pociesza, że i tak ten gaz sprzedawany przez rewers Ukrainie, Litwie czy Polsce jest rosyjski. To prawda, tyle, że Rosja już nie ma możliwości zablokowania tych dostaw, bo musiałaby zablokować dostawy do Niemiec, ...... a to byłby KONIEC Gazpromu. Swoją drogą to z jednej strony nie powinno się stawiać Rosji pod ścianą, a z drugiej stawiać na inne źródła (Algeria, Kazachstan, Katar). Może zrozumieją, że można bez ich dostaw żyć ........ choć raczej wątpię, żeby zrozumieli.

  • As(2016-02-23 12:28) Odpowiedz 48

    Zdaje się, że Rosja ma prawo zakontraktować zakaz odsprzedaży gazu innym krajom niż ten, któremu sprzedaje bezpośrednio. Także nie cieszyłbym się jeszcze tak. Dopóki gaz nie zacznie być sprowadzany z innych kierunków, i dopóki nie zacznie to być gaz inny niż rosyjski, to w zasadzie można powiedzieć, że nic się nie zmieniło, a wszelkie zachwyty wypisane w tym artykule są puste.

  • Ulun(2016-03-10 21:31) Odpowiedz 00

    I bardzo dobrze! Czytałem o Gazpromie dużo na Biznes Alert, doigrali się...

  • Zośka(2016-03-11 00:46) Odpowiedz 00

    Widzę, że nie tylko ja tu czytam BiznesAlert! Rewelacyjny portal o energetyce, z takim profesjonalizmem ciężko się spotkać

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie »

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze