Konwencja Krajowa PO rozpocznie się w niedzielę w południe w centrum kongresowym Expo w Gdańsku. Weźmie w niej udział około półtora tysiąca działaczy Platformy i zaproszonych gości.

"To będzie dobra, merytoryczna, mocna, dynamiczna konwencja programowa największej opozycyjnej partii. Chcemy pokazać jaką wizję Polski po rządach Prawa i Sprawiedliwości ma Platforma Obywatelska" - zapowiedział w rozmowie z PAP szef klubu PO i lider partii na Pomorzu Sławomir Neumann.

Zaplanowany na 3 godziny zjazd Platformy ma składać się z trzech części. W pierwszej z nich głos zabierze szef Platformy Grzegorz Schetyna, który nakreśli wizję ugrupowania na najbliższe lata, a po nim wystąpią liderzy sześciu bloków tematycznych. Na drugą część konwencji złoży się sześć paneli dyskusyjnych zatytułowanych: "Wartości", "Lepsze życie", "Obywatel i solidarność społeczna", "Polska, Europa, Świat", "Sprawne państwo bliżej ludzi" oraz "Przyszłość".

Debata panelowa ma objąć takie zagadnienia jak: gospodarka i finanse, zdrowie, polityka senioralna i polityka społeczna, sprawy zagraniczne i Unia Europejska, edukacja, tożsamość i kultura, bezpieczeństwo i sprawy wewnętrzne, a także funkcjonowanie państwa i wymiar sprawiedliwości.

Z rozmów PAP z politykami PO wynika, że podczas dyskusji panelowych wystąpić ma wielu czołowych polityków partii: b. premier i b. szef PE Jerzy Buzek, b. wicepremier i szef MON Tomasz Siemoniak, b. wiceszef MSZ ds. europejskich Rafał Trzaskowski, b. minister sprawiedliwości Borys Budka, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu - Małgorzata Kidawa-Błońska i Bogdan Borusewicz, b. minister infrastruktury Cezary Grabarczyk, europosłowie: Janusz Lewandowski i Dariusz Rosati, a także b. premier Ewa Kopacz, która ma mówić m.in. o polityce senioralnej. Dyskusję panelową podsumować ma sześć wystąpień polityków PO.

W trzeciej części konwencji delegaci przyjmą deklarację programową. "To będzie kilkadziesiąt stron naszej syntetycznej analizy: jak widzimy Polskę po PiS, jak widzimy "Polskę 2019 roku plus" - podkreślił w czwartkowym wywiadzie dla PAP Grzegorz Schetyna.

"Będziemy też mówić o konkretnych rzeczach, które chcemy następnie omówić, przedyskutować z Polakami. Powiemy: chcemy niskich podatków, chcemy jednolitego kontraktu, chcemy dwukadencyjności – choć przy dłuższej kadencji – wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, ale też więcej władzy dla samorządów" - zapowiedział przewodniczący PO.

Z nieoficjalnych rozmów z politykami Platformy wynika, że w deklaracji programowej znajdzie się prawdopodobnie część postulatów, które padały podczas lipcowej konwencji ugrupowania we Wrocławiu, takich jak: wprowadzenie możliwości odwołania prezydenta RP w referendum, ograniczenie liczby posłów, połączenie urzędów marszałkowskich i wojewódzkich oraz ustanowienie bezpośrednich wyborów wojewody. Platforma skłania się ponadto ku takiej zmianie systemu politycznego, w którym wzmocniona byłaby rola premiera i rządu, przy jednoczesnym osłabieniu urzędu prezydenta.

Według wizji Schetyny, Platforma ma być liberalno-konserwatywną partią centrową. "Uważam, że partia centrum z silnym konserwatywnym i liberalnym filarem ma największy sens i największą szansę, żeby odebrać władzę PiS. Platforma powstawała jako właśnie taka partia i taką partią ciągle jest" - powiedział Schetyna.

Jego zdaniem, określenie "liberalny" ma odnosić się także do spraw światopoglądowych. "I do światopoglądu, ale też do promocji przedsiębiorców, gospodarki, do wolności. To było zawsze wyeksponowane w naszym programie, tylko nie może być to jedyne przesłanie. Dlatego mówimy także o wariantach konserwatywnych. Będziemy na pewno proponować też nowe rzeczy, przynajmniej do dyskusji. To jest na przykład kwestia rozliczeń podatkowych, żeby promować rodziny wielodzietne i wielopokoleniowe" - zaznaczył szef PO w wywiadzie dla PAP.

Schetyna jest zwolennikiem utrzymania programu "Rodzina 500 plus"; jego zdaniem należałoby jednak wprowadzić kryterium dochodowe tak, by świadczenia te nie przysługiwały rodzinom lepiej sytuowanym, a zaoszczędzone w ten sposób środki przeznaczyć na wsparcie dla wszystkich dzieci. Chciałby też unormowania kwestii związków partnerskich.

Lider PO zapowiedział w wywiadzie dla PAP, że jeśli przed wyborami parlamentarnymi za trzy lata Platforma będzie liderem sondaży, zaproponuje opozycji budowę bloku, który będzie w stanie wygrać z PiS.

Według Schetyny, przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi "będziemy świadkami starcia dwóch bloków". "Jestem przekonany, że Platforma będzie tutaj wsparta przez te wszystkie ugrupowania, które nie akceptują polityki PiS. Ustalimy zasady programowe i organizacyjne razem. Nie mam złudzeń, że większość przygotowań spadnie na barki Platformy, trochę tak, jak organizacja i promocja demonstracji 7 maja, największej z dotychczasowych" - podkreślił szef PO.

Marta Rawicz (PAP)