Spadek wartości funta sprawił, że odnowiły się głosy, by Wielka Brytania przystąpiła do strefy euro - pisze poniedziałkowy "The Times".

Debata nad tym jest ważna, jednak wprowadzenie euro wciąż nie jest dobre dla W. Brytanii - twierdzi dziennik. Problemem nie są obecnie kwestie niezależności systemu monetarnego, ale błędy brytyjskich polityków, które nie zostaną naprawione przez przyjęcie europejskiej waluty.

Debata na temat euro nie powinna dotyczyć kwestii krótkoterminowych, ponieważ nawet najgłębszy kryzys gospodarczy kiedyś minie - podkreśla "The Times".

Reklama

Nawet sceptycy muszą przyznać, że euro nie tylko przetrwało poprzednią dekadę, ale stało się stabilną walutą rezerwową. Korzystają na tym państwa, które używają tego pieniądza, zwłaszcza te, które miały problemy z inflacją.

Problem tkwi w złym zarządzaniu publicznymi pieniędzmi

Jednak przyjmując euro kraje te zrezygnowały z możliwości wykorzystania kursu wymiany do wyrównywania wstrząsów ekonomicznych i podlegają jednolitej stopie procentowej, która może nie odpowiadać ich obecnemu etapowi cyklu koniunkturalnego - przekonuje "The Times".

Główne pytanie makroekonomiczne dla Wielkiej Brytanii brzmi: czy zyski z wprowadzenia euro pokryją straty? Według "Timesa" - nie.

Słabość funta, wbrew temu co twierdzą niektórzy komentatorzy, nie jest korzystna. Co prawda prowadzi do wzrostu dochodów z eksportu, ale ciężko je uzasadnić, kiedy światowe zapotrzebowanie na dobra eksportowe spada. Obniżenie się wartości funta pokazuje przede wszystkim, że międzynarodowi inwestorzy dostrzegają pogorszenie się stanu brytyjskich finansów publicznych - zauważa "The Times".

To właśnie złe zarządzanie publicznymi pieniędzmi naraziło W. Brytanię na światowy kryzys. Odpowiedzią na to nie jest przeniesienie decyzji monetarnych do Europejskiego Banku Centralnego, ale przywrócenie wiarygodności brytyjskich władz - uważa gazeta.