Czas na globalizację rynku gazu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 stycznia 2009, 18:41
Choć w przewidywalnej przyszłości rurociągi w dalszym ciągu będą głównym sposobem przesyłania gazu ziemnego, to w najbliższych latach czeka nas szybki rozwój handlu gazem skroplonym (LNG) - twierdzą eksperci Council of Foreign Relations.

Do roku 2030 globalna konsumpcja gazu wzrośnie o 58 proc.; wzrośnie także udział LNG w światowym handlu - twierdzą eksperci. Obecnie udział LNG stanowi jedynie 10 procent handlu - głównie w regionie Azji. Infrastrukturę pozwalającą eksportować surowiec w postaci skroplonej ma zaledwie trzynaście państw - czytamy w raporcie CFR.

Zdaniem ekspertów jedną z głównych przesłanek, dla której udział LNG będzie się zwiększał, jest m.in. niepewność dostaw ropy naftowej, podatność tego surowca na fluktuację cen oraz wysoki stopień zanieczyszczeń, jaki powstaje w wyniku spalania konkurencyjnych paliw - ropy naftowej i węgla. Handel gazem jest także poważnie ograniczony przez uwarunkowania geopolityczne.

Zdaniem ekspertów CFR największym problemem globalizacji rynku gazowego jest transport surowca. Budowa nowych szlaków przesyłowych jest niezwykle kosztowna. Nierzadko skuteczną barierą jest nie tylko geografia, ale także geopolityka - podkreślają eksperci. Rozwiązaniem może być globalizacja rynku, czyli rozwój LNG.

Technologia skraplania gazu nie jest jednak dobrym rozwiązaniem dla każdego. "Gaz importowany tą metodą jest wciąż droższy od surowca sprowadzanego gazociągiem" - czytamy w raporcie CFR. "Dostęp do LNG ma jednak zasadnicze znaczenie, gdyż pozwala odbiorcy uwolnić się od lokalnego rynku i sprowadzać paliwo nawet z najdalszych zakątków globu" - tłumaczą eksperci.

Pomimo stosunkowo wysokich kosztów związanych z budową portu do obsługi tankowców ze skroplonym gazem, z budową infrastruktury do skraplania paliwa oraz zakupu środków transportu (cena jednego tankowca waha się w granicach 200-400 mln dolarów) rozwój LNG jest jednak nieunikniony, gdyż pozwala zwiększyć stopień bezpieczeństwa energetycznego.

Council of Foreign Relations to jeden z najstarszych i najbardziej prestiżowych amerykańskich ośrodków badawczo-analitycznych. Istnieje od 1921 roku.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: gaz ziemny
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj