W czterech krajach, w tym w Polsce, roboty zabiorą 1 mln miejsc pracy w BPO, a stworzą cztery razy mniej.

Firma AT Kearney opublikowała raport, w którym publikowany jest wskaźnik Global Services Location Index. Jego autorzy ocenili 55 krajów pod względem atrakcyjności finansowej, umiejętności i dostępu pracowników, a także otoczenia biznesowego - informuje środowy "Puls Biznesu".

Wyniki raportu pokazują, że w pierwszej trójce najatrakcyjniejszych krajów dla centrów BPO (usług biznesowych zlecanych na zewnątrz) niezmiennie pozostają: Indie, Chiny i Malezja. Polska spadła o dwa oczka na 12 pozycję, ale wciąż pozostaje pierwszy w Europie.

Autorzy raportu przewidują także, że w przeciągu najbliższych pięciu lat w czterech krajach: USA, Polsce, Indiach i na Filipinach, ubędzie ponad 1 mln miejsc pracy w sektorze usług biznesowych. W Polsce ma to być 34 tys. ze 143 tys. etatów w sektorze BPO.

Gazeta pisze także, że automatyzacja oznacza więcej zaawansowanych i lepiej płatnych miejsc pracy, jednak - jak wynika z raportu - niestety nie każdy pracownik, który straci pracę przez nowe technologie, dostanie awans.

Reklama

Eksperci szacują, że więcej etatów zostanie w krajach, z których pochodzą inwestycje, niż w krajach, do których są zlecane. W przypadku Polski - będzie to ok. 4 proc. - donosi "PB".

>>> Polecamy: Niska wydajność oznacza niskie płace. Roboty podwyższą ci pensję