Brakuje fachowców, choć 40 proc. absolwentów szkół zawodowych nie może znaleźć zatrudnienia

29 grudnia 2017, 07:42 | Aktualizacja: 29.12.2017, 07:46
Źródło:PAP
fachowiec

fachowiecźródło: ShutterStock

Na problem składa się wiele czynników. Według raportu Najwyższej Izby Kontroli o szkolnictwie zawodowym główną przyczyną bezrobocia jest niedopasowanie oferty szkół do potrzeb rynku pracy i niewystarczające warunki do nauki zawodu.

wróć do artykułu

Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (12)

  • ms(2017-12-29 08:33) Zgłoś naruszenie 166

    bo absolwent szkoły zawodowej nie równa się fachowiec...

    Odpowiedz
  • taka Polska(2017-12-29 08:43) Zgłoś naruszenie 176

    ale kogo to obchodzi? Najważniejsza jest teraz zmiana nazw ulic na L. Kaczyńskiego oraz tworzenie nowego Instytutu (za kilkadziesiat mln zł + koszty utrzymania), który będzie chwalił "dokonania" Kaczyńskiego Jarka.

    Odpowiedz
  • yes(2017-12-29 10:18) Zgłoś naruszenie 30

    Stara zasada mówi,, nauczycielem wszystkiego jest doświadczenie"

    Odpowiedz
  • hgfdh(2017-12-29 10:27) Zgłoś naruszenie 60

    a może przyczyna jest że babcia piardnęła. ? bo już szukacie bzdur bytle tylko wyszło na to że brakuje pracowników. G. PRAWDA robotników jest cała masa..

    Odpowiedz
  • ytry(2017-12-29 10:28) Zgłoś naruszenie 131

    bełkot nic wiecej. jak może być niedopasowanie szkół do przedsiębiorstwa. no bez sensu szkoła uczy podstaw zawodu a nie jak pracować w danej firmie. firma bierze jeśli potrzebuje pracownika i go wdraża ucząc obsługi maszyn czy urzadzeń oraz pokazując co i jak ma robić bo tak ta właśnie firma chce. a pracownik nie umiejąc nic prócz posiadanej wiedzy ze szkoly - chodzi i się uczy wdraża. tak działa zdrowy rynek gdzie faktycznie brakuje pracowników. rynek w którym jest za dużo pracowników działa tak - jesteś młody - kończysz szkołę - masz dyplom wiedzę i chęci - idziesz do janusza mówisz że chcesz pracować a o n na to że nie masz doświadczenia a on zatrudnia tylko z doświadczeniem bo musisz umieć obsżługiwać to i tamto oraz wiedzieć że to jest tak a tamto inaczej. i ty idziesz do kolejnego janusza i to samo. i w zasadzie bujasz się miesiacami zanim jakikolwiek bylejaki janusz zatrudni ciebie z łaski swojej. tak wygląda chora gospodarka przeludniona ludźmi chętnymi do pracy. wy wciskanie te kity nie wiem czy wam za to płacą czy jak, ale to działa, emeryci w to wierzą. myśla że faktycznie brakuje bo wszędzie tak piszą. i sa problemy bo potem weź przekonaj takiego emeryta że tak nie jest. przecież prasa pisze te bzdury tv też tak kłamie... on nie wie bo nie szuka.

    Odpowiedz
  • Terminator(2017-12-29 10:51) Zgłoś naruszenie 102

    LoooooooooL brakuje fachowców!Gdzie brakuje???Teraz to pełno fachowców z Ukrainy na rynku!Po co pracować Polskim fachowcom za 2000 PLN netto jak kilkadziesiąt lub kilkaset kilometrów na zachód dostaniesz 2000 EURO netto i to bez nadgodzin!

    Odpowiedz
  • to nie prowadzi do rozwoju, jak wmawia Wam rząd(2017-12-29 12:03) Zgłoś naruszenie 72

    Bo zatrudniani są Ukraińcy, Polacy muszą jechać na zachód! Ba nawet zwalnia się Polaków, żeby przyjąć tańszych "specjalistów" z Ukrainy.

    Odpowiedz
  • dejwid(2017-12-29 12:58) Zgłoś naruszenie 130

    Od lat błędne koło. Moi rodzice wchodzili na rynek pracy w PRL-u. Matka technikum ogrodnicze, ojciec mechaniczne. Nie było problemu z pracą, logiczne było dla pracodawcy, że nie mają doświadczenia i żadni z nich specjaliści. Dostali szansę, sprawdzili się a potem ojciec zmieniał pracę na taką, gdzie lepiej płacili. Dzisiaj by na rynek pracy nie weszli bo dla Janusza biznesu pracownik to koszt a nie inwestycja. Do tego zmowa pracodawców o zaniżaniu pensji i wieczny kwik na podatki co jest akurat słuszne. Nam młodym mówi się, że czasy gdzie pracowałeś 35-40 lat w tej samej pracy jak moja matka się skończyły. OK, rozumiemy, postęp itd. Mówią przekwalifikuj się, trzeba będzie to zrobić 3-4x w ciągu życia. Jak się przekwalifikujesz to znów jesteś zielony i znowu błędne koło bo nie masz doświadczenia. Wygrywa nie najlepszy ale najtańszy, najlepiej z ukraińskim paszportem, nieważne że partacz bo jest dopłata 800zł od rządu. Drudzy wygrani na rynku pracy to, przy całym moim szacunku dla tych ludzi, niepełnosprawni bo jest dopłata z PEFRONU. Jesteś zdrowy, masz doświadczenie, jakieś tam studia, dwie ręce, prawo jazdy i chęć? Przegrywasz z nimi na starcie. To jest normalne? To jest chore. Ktoś kiedyś napisał że w Polsce albo jesteś za bardzo wykształcony (zagrożenie dla szefa tumana w jego ocenie) albo za mało i wiecznie jest problem. Błędne koło. Wszystkie problemy znikają jak znasz kogo trzeba, rodzina i znajomi są z jakiejś kliki. Dzisiaj fachowcy nazywają to networking. Pracę dostaję się z polecenia a w necie czy urzędach pracy lądują same śmieciowe oferty może poza branżą IT bo tam jest podobno rynek pracownika. Networking brzmi ładniej niż plecy czy znajomości. Tacy ludzie nie muszą się martwić ani brakiem doświadczenia ani śmieciówkami. Jak nie lubię tego określenia to na rynku pracy są "lepsze" i "gorsze" sorty, najczęściej te "lepsze" nie dorastają tym "gorszym" do pięt. No ale życie nie jest sprawiedliwe...A mogłem iść na Uniwersytet Nepotyzmu i Kumoterstwa...

    Odpowiedz
  • Elek(2017-12-29 13:36) Zgłoś naruszenie 42

    Banderowcy hamuja wzrost płac i zatrudnianie Polaków

    Odpowiedz
  • Zbyszek(2017-12-29 21:03) Zgłoś naruszenie 30

    Firmy płaczą, że nie mają pracowników. Przychodzi człowiek, wykształcony, ale nie mający doświadczenia. Pracodawca oczekuje minimum roku doświadczenia. Ten rok doświadczenia można często zamienić na miesiąc, dwa intensywnego szkolenia i wdrożenia. Pytam się zatem, gdzie jest problem?

    Odpowiedz
  • gonzales36(2018-01-22 11:32) Zgłoś naruszenie 00

    Pytanie podstawowe, to nie ma pracy, czy nie chcą pracować? Efekt 500 plus widać na każdym kroku. Inflacja rośnie, a ludziom nie chce się pracować. Tak się dzieje kiedy Państwo ingeruje w gospodarkę. Po latach dużego bezrobocia zaczęło się zmniejszać, a wtedy Państwo wyskoczyło z tym 500 plus i ludzie, którzy mieli szanse na (może pierwszą) aktywizację zawodową znów dali sobie spokój.

    Odpowiedz
  • rere(2018-05-14 22:03) Zgłoś naruszenie 00

    n ie rozumiem tej filozofi sam papierek nic nie daje tylko doświadczenie i umiejętności po drugie tyle jest warta nasz3a praca ile ktoś za nią zapłaci

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze