Umowa z wykonawcą koncepcji programowej została podpisana w środę w Urzędzie Wojewódzkim w Lublinie.

„Rząd RP wykonuje w woj. lubelskim to, co jest najbardziej palącą potrzebą i co jest największym zapóźnieniem woj. lubelskiego, czyli braki w infrastrukturze komunikacyjnej” - powiedział wojewoda lubelski Przemysław Czarnek.

Trasa Lublin-Lubartów to najbardziej obciążony fragment S19 w Lubelskim. Według pomiarów z 2015 r. dziennie przejeżdża tędy 20-25 tys. pojazdów; w podlubelskiej miejscowości Niemce, tworzą się na tej trasie uciążliwe korki. Mieszkańcy tych okolic m.in. w 2016 roku organizowali protesty i blokowali drogę. „Protesty były uzasadnione, ponieważ od wielu, wielu lat mieszkańcy tych okolic, w tej części województwa nie mogli się doprosić rządzących w Polsce PSL i PO, żeby zrobić coś, co jest oczywistością i jedną z największych potrzeb komunikacyjnych woj. lubelskiego” – dodał Czarnek.

Reklama

Planowana S-19 na trasie Lublin-Lubartów pobiegnie w większości nowym śladem, omijając od wschodu miejscowość Niemce. W ramach tej inwestycji ma być też przebudowana istniejąca obwodnica Lubartowa - zaprojektowana zostanie druga jezdnia, bezkolizyjne węzły oraz wiadukty w ciągu dróg lokalnych.

Dokumentacja projektowa dla 24-kilometrowego odcinka S19 od obwodnicy Lublina do węzła Lubartów Północ, ma obejmować różne warianty rozwiązań technicznych drogi ekspresowej (m.in. kształtu węzłów, dróg do obsługi ruchu lokalnego, chodników i ciągów pieszo-rowerowych). Projektanci mają też przeprowadzić badania geologiczne w terenie. Propozycje obsługi ruchu lokalnego będą konsultowane z mieszkańcami tych okolic. Firma Mosty Katowice wyceniła te prace na nieco ponad 3,8 mln zł.

Budowa tego fragmentu drogi planowana jest w latach 2020-2024. Szacunkowy koszt tej inwestycji, wraz z wykupem gruntów, to ok. 920 mln zł.

Via Carpatia w Lubelskiem liczyć będzie około 200 km. Gotowe jest obecnie 35 km trasy ekspresowej, z czego ok. 15 km to odcinki jednojezdniowe, które będą rozbudowane. Istniejące już odcinki S19 w Lubelskim to obwodnice Lublina, Kocka i Woli Skromowskiej oraz Międzyrzeca Podlaskiego.

W grudniu ub. roku podpisano umowy na wykonanie dokumentacji projektowej dla kolejnego fragmentu trasy Via Carpatia - od Lubartowa do granicy województw mazowieckiego i lubelskiego (81,5 km). Wykonanie dokumentacji projektowej podzielono na trzy części, opracują ją trzy firmy wybrane przetargu. Ten fragment S19 ma być budowany w latach 2019-2024, a koszt szacuje się na 2,4 mld zł.

33 km trasy Via Carpatia w Lubelskim - od Kraśnika do węzła Lasy Janowskie w pobliżu granicy województw lubelskiego i podkarpackiego - jest w trakcie realizacji. Umowy z wykonawcami podpisano w październiku ub. roku. Droga ekspresowa S19 od Kraśnika do węzła Lasy Janowskie ma powstać do 2021 r.

Inwestycja została podzielona na trzy odcinki. Odcinek od Kraśnika do węzła Janów Lubelski Północ, o długości ok. 18 km, zrealizuje konsorcjum firm Strabag i Strabag Infrastruktura Południe za blisko 390 mln zł. Drugi odcinek stanowi obwodnica Janowa Lubelskiego (ok. 7 km), którą wykona firma Mota-Engil Central Europe za 148,5 mln zł. Trzeci odcinek od węzła Janów Lubelski Południe do węzła Lasy Janowskie (ok. 8 km) zrealizuje konsorcjum Strabag i Strabag Infrastruktura Południe za 183,6 mln zł.

Trwa jeszcze postępowanie przetargowe na budowę kolejnego fragmentu Via Carpatii, od Lublina do Kraśnika, o długości około 42 km. On też został podzielony na trzy odcinki. Podpisanie umów z wykonawcami planowane jest w lutym, a koszt szacowany jest na 1,6 mld zł.

Łączny koszt budowy Via Carpatii na terenie woj. lubelskiego, wraz w wykupem gruntów, szacowany jest na 6,4 mld zł.

Droga ekspresowa S19 ma stać się główną trasą komunikacyjną na kierunku północ-południe we wschodniej części Polski i stanowić część międzynarodowej trasy Via Carpatia, która ma przebiegać ma z Kłajpedy i Kowna na Litwie przez Białystok, Lublin, Rzeszów i słowackie Koszyce do Debreczyna na Węgrzech, a dalej do Rumunii, Bułgarii i Grecji.

>>> Czytaj też: Niektóre odcinki trasy Via Carpatia mogą powstać dopiero w 2025 roku [MAPA]