Rosja rozmieściła potężną broń blisko granicy z Polską. Ukraiński ekspert wskazał skalę zagrożenia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 kwietnia 2026, 06:08
Rosja rozmieściła potężną broń blisko granicy z Polską. Ukraiński ekspert wskazał skalę zagrożenia
Rosja rozmieściła potężną broń blisko granicy z Polską. Ukraiński ekspert wskazał skalę zagrożenia/PAP/EPA
Ukraińskie kanały monitorujące wojnę ostrzegły 7 kwietnia przed możliwym atakiem rakietą Oresznik – podaje Unian. Ekspert lotniczy Walerij Romanenko ocenia, że bez głowicy jądrowej jej skuteczność bojowa jest znikoma. Rosyjskie systemy rakietowe średniego zasięgu znajdują się także na terytorium Białorusi, niedaleko granicy z Polską.

Rosja może użyć rakiety Oresznik. Na celowniku trzy ukraińskie miasta

Unian informuje, że Rosja może szykować użycie Oresznika, a na poligonie Kapustin Jar miały być gotowe dwie rakiety. Jako potencjalne cele wskazano Lwów, Kijów i Starokonstantynów. Według Walerija Romanenki, eksperta i pracownika Państwowego Muzeum Lotnictwa, użycie tej broni bez ładunku jądrowego znacząco ogranicza jej efektywność.

Oresznik, jako środek zadawania poważnych uderzeń, dopóki nie ma jądrowej głowicy, jest bezwartościowy. Jego koszt jest ogromny, mówimy o dziesiątkach milionów dolarów – powiedział Romanenko, cytowany przez Unian.

Ekspert wyjaśnia działanie Oresznika. Atak w kilka celów jednocześnie

Ekspert wyjaśnił, że rakieta składa się z sześciu bloków indywidualnego naprowadzania. Po wejściu w fazę zniżania segmenty się rozdzielają i mogą celować w sześć różnych obiektów. Dodał, że podczas wcześniejszego ataku na Dniepr elementy mogły dodatkowo podzielić się na sześć głowic, lecz wówczas nie ma mowy o indywidualnym naprowadzaniu.

– W każdym razie to są tylko odłamkowe bolce. Mogą razić wyłącznie kinetycznie, mają niewielką masę, maksymalnie 100 kilogramów, ale ogromną prędkość. Jeśli policzyć energię kinetyczną w momencie zderzenia, całkowita energia takiego uderzenia nie przekracza półtora Iskandera – ocenił Romanenko.

Rosja grozi Ukrainie użyciem Oresznika. Ekspert mówi, co to oznacza

Według niego użycie Oresznika ma przede wszystkim efekt psychologiczny, ponieważ Ukraina nie dysponuje dziś środkami zdolnymi do przechwycenia rakiet.

– Najwyższy punkt trajektorii przekracza 100 kilometrów. Z powodu ogromnej prędkości nie możemy razić tych rakiet zestawem Patriot, a kompleksów THAAD po prostu nie mamy. Nie mamy też radarów do walki z takimi rakietami. To tworzy wrażenie, że nie możemy się przed nimi bronić – wyjaśnił.

Rosja rozmieściła Oreszniki na Białorusi. To bardzo zła wiadomość dla Polski

Rosyjskie systemy rakietowe średniego zasięgu Oresznik znajdują się także na terytorium Białorusi. Pod koniec lutego eksperci analizujący zdjęcia satelitarne wskazywali na rozbudowę infrastruktury wojskowej w rejonie Krzyczewa na wschodzie kraju. W okolicach dawnej bazy lotniczej pojawiły się liczne systemy obrony przeciwlotniczej, m.in. S-300, Pancyr-S1 oraz Tor-M2.

Zdaniem analityków taki zestaw środków obrony powietrznej jest typowy dla ochrony obiektów o strategicznym znaczeniu, w tym wyrzutni rakiet balistycznych. Wcześniejsze ustalenia sugerowały, że baza w Krzyczewie może pomieścić do trzech wyrzutni systemu Oresznik.

Sam Alaksandr Łukaszenka informował wcześniej, że maksymalna liczba tych systemów na Białorusi nie przekroczy dziesięciu. Białoruski przywódca dodał, że broń ta na terytorium kraju nie będzie stale rozmieszczona w jednym miejscu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj