Forsal logo

Prokuratura Krajowa: zarzuty dla trzech funkcjonariuszy CBA w śledztwie Pegasus 2026

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
12 czerwca 2026, 16:06
[aktualizacja 13 czerwca 2026, 16:22]
prokuratura krajowa
Zarzuty dla trzech funkcjonariuszy CBA w śledztwie Pegasus 2026/Shutterstock
Rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak poinformował w piątek, że Prokuratura Krajowa postawiła zarzuty trzem funkcjonariuszom CBA (dwojgu byłym funkcjonariuszom CBA oraz jednej obecnej funkcjonariuszce tej służby) w ramach śledztwa dotyczącego wykorzystania oprogramowania Pegasus. Zarzuty obejmują przekroczenie uprawnień, poświadczenie nieprawdy i wyłudzenie poświadczenia nieprawdy. Podejrzani nie przyznali się do winy.

Jak poinformował rzecznik prasowy PK prok. Nowak, w toku śledztwa dotyczącego wykorzystania oprogramowania "Pegasus" prokurator z Zespołu Śledczego nr 3 Prokuratury Krajowej przedstawił w dniach 8, 9 i 11 czerwca 2026 r. dwojgu byłym funkcjonariuszom CBA oraz jednej obecnej funkcjonariuszce CBA zarzuty popełnienia dwóch przestępstw polegających na przekroczeniu uprawnień, poświadczeniu nieprawdy oraz wyłudzeniu poświadczenia nieprawdy.

Trzej funkcjonariusze CBA z zarzutami w sprawie Pegasusa

Zarzuty przedstawiono trzem osobom:

  • Jarosławowi W. – byłemu dyrektorowi Delegatury CBA w Warszawie,
  • Katarzynie S. – byłej naczelnik Wydziału I Operacyjno-Śledczego Delegatury CBA w Warszawie,
  • Angeli P. – obecnej ekspertce tego samego wydziału.

W przypadku Jarosława W. i Katarzyny S. są to zarzuty uzupełniające. Wcześniej oboje usłyszeli już inne zarzuty w tej sprawie.

Zarzuty

Wszystkim trojgu podejrzanym zarzucono działanie wspólnie i w porozumieniu przy popełnieniu dwóch czynów zabronionych objętych zarzutami:

Pierwszy zarzut dotyczy nielegalnej inwigilacji adwokata. Według prokuratury podejrzani mieli doprowadzić do zastosowania i wielokrotnego przedłużania kontroli operacyjnej wobec pokrzywdzonego, pomimo braku ku temu podstaw faktycznych i prawnych. Zarzut obejmuje także nieuprawnione pozyskanie danych z telefonu używanego przez pokrzywdzonego, tj. bez wymaganej zgody sądu i z pominięciem procedury przewidzianej w ustawie o CBA. Chodzi o pozyskanie m.in. wiadomości e-mail, SMS, MMS oraz korespondencji z komunikatorów iMessage i WhatsApp, co naruszało tajemnicę obrończą i adwokacką. Czyn ten zakwalifikowano z art. 231 § 1 k.k. w zbiegu z art. 271 § 1 k.k., art. 273 k.k. i art. 272 k.k.

Drugi zarzut dotyczy doprowadzenia do kontroli operacyjnej wobec osoby związanej z branżą PR. Według prokuratora, nie miała ona podstaw prawnych i faktycznych, zaś wnioski o jej zastosowanie i przedłużenie były oparte na materiałach uzyskanych bezprawnie, bez ujawnienia rzeczywistego źródła tych informacji. "Zgodnie z treścią zarzutów podejrzani mieli w ten sposób doprowadzić do podstępnego wprowadzenia w błąd Pierwszego Zastępcy Prokuratora Generalnego oraz sędziów Sądu Okręgowego w Warszawie" - przekazał Nowak. Dodał, że czyn ten kwalifikowany jest z art. 231 § 1 k.k. w zbiegu z art. 272 k.k.

Podejrzani nie przyznali się do zarzucanych im czynów i odmówili składania wyjaśnień. Wobec Angeli P. zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze.

Efekt skutecznej i konsekwentnej pracy prokuratury we współpracy z CBA

Rzecznik Prasowy Ministra Koordynatora Służb Specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, że audyty w CBA zostały przeprowadzone na polecenie ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka. "W efekcie, na podstawie zawiadomienia złożonego w 2024 roku przez CBA oraz dostarczeniu dowodów, szczegółowe śledztwo prokuratury ws. Pegasusa, obejmujące także przesłuchanie świadków i podejrzanych, pozwoliło postawić zarzuty kolejnej osobie. Podczas stosowania Pegasusa w Polsce (w latach 2017–2022) pełniła ona funkcję eksperta w delegaturze CBA. Po postawieniu zarzutów funkcjonariuszka została zwolniona w trybie natychmiastowym" - przekazał w piątek na platformie X Dobrzyński.

Minister Tomasz Siemoniak ocenił, że jest to "efekt skutecznej i konsekwentnej pracy prokuratury we współpracy z CBA".

"Najpierw audyt CBA w 2024 i w tym samym roku od razu zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstw ws. Pegasusa. Potem śledztwo prokuratury i analiza dostarczanych dowodów przez CBA. Następnie prokuratura musiała oczywiście przesłuchać dziesiątki świadków i podejrzanych. Dopiero ten etap pozwala na ocenę odpowiedzialności poszczególnych osób i stawianie zarzutów. To efekt skutecznej i konsekwentnej pracy prokuratury we współpracy z CBA" - przekazał w piątkowym wpisie na platformie X Siemoniak.

Czym jest Pegasus?

Pegasus jest systemem stworzonym przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przy jego pomocy można podsłuchiwać rozmowy telefoniczne zainfekowanego smartfona, a także uzyskać dostęp do przechowywanych na zainfekowanym urządzeniu danych takich jak zdjęcia, nagrania wideo, czy e-maile i smsy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: gov.pl
Oliwia Zielińska
oprac. Oliwia Zielińska

Specjalizuje się w tematach z pogranicza bezpieczeństwa, finansów i technologii. Publikuje w serwisach Grupy INFOR, m.in. na Dziennik.pl i Forsal.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKoniec okresu przejściowego MiCA. Dla wielu firm to największa zmiana od początku rynku kryptowalut »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj