Szef MSZ Holandii skłamał w sprawie spotkania z Putinem. Teraz podał się do dymisji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 lutego 2018, 18:10
Flaga Holandii
Holandia flaga Holandii/ShutterStock
Szef MSZ Holandii Halbe Zijlstra podał się we wtorek do dymisji po tym, jak dzień wcześniej przyznał się do kłamstwa w sprawie spotkania z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w 2006 roku, podczas którego rosyjski przywódca miał mówić o "Wielkiej Rosji".

poinformował o złożeniu dymisji na początku debaty w parlamencie, w trakcie której miał znaleźć się w ogniu pytań ze strony przedstawicieli opozycji. "Holandia zasługuje na ministra, któremu można w pełni zaufać" - powiedział.

Polityk przyznał, że nie brał udziału w spotkaniu, na którym Putin miał powiedzieć, że Białoruś, Ukraina i kraje bałtyckie są częścią "Wielkiej Rosji", ale słowa rosyjskiego prezydenta przekazała mu osoba, która była na miejscu. Zijlstra przypisał sobie udział w spotkaniu, gdyż uznał, że słowa Putina miały duże znaczenie w sensie geopolitycznym i nie chciał ujawnić źródła swych informacji.

Ambasada Rosji w Holandii wydała wcześniej oświadczenie potępiające szerzenie fake newsów, mających na celu zdyskredytowanie Moskwy poprzez insynuacje o jej ekspansjonistycznych ambicjach. Na środę było planowane spotkanie w Moskwie szefów MSZ Holandii i Rosji.

>>> Czytaj też: Węgry zaostrzają projekt pakietu ustaw przeciw nielegalnej imigracji

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj