Iran rzuca wyzwanie USA? Dwie flotylle wyruszyły na zachód

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 grudnia 2025, 10:30
[aktualizacja 25 grudnia 2025, 10:37]
Iran's,Frigate,Fleet,At,Hormuz,Strait
Iran rzuca wyzwanie USA? Irańska flota wyruszyła na zachód/Shutterstock
Iran wysłał dwie flotylle w kierunku Republiki Południowej Afryki. Jedna zmierza na manewry. Druga, jak pisze portal Maritime Executive, może płynąć dalej na zachód, ku wybrzeżom Wenezueli – kraju wokół którego zaciska się pętla amerykańskiego okrążenia. Współpraca wojskowa między Teheranem a Caracas kwitnie od dwóch dekad.

Irańczycy płynął z odsieczą Wenezueli? 

Parę dni temu dowódca irańskiej marynarki wojennej kontradmirał Szahram Irani oświadczył, że 103. i 104. flotylla zmierzają w kierunku RPA. Pierwsza miała wziąć udział we wspólnych ćwiczeniach krajów BRICS, pierwotnie planowanych na listopad, ale przełożonych ze względu na szczyt grupy G20 w Johannesburgu. W manewrach o kryptonimie Mosi-3 obok RPA uczestniczyć miały: Rosja, Chiny, Indonezja, Etiopia (pozbawiona dostępu do morza) i właśnie Iran.

O zadaniach 104. flotylli Irani powiedział, że jej misją jest "eskorta żeglugi handlowej". Według Maritime Executive mogłoby to oznaczać, że ma wznowić irańską obecność na Morzu Czerwonym i w Zatoce Adeńskiej. Ale równie prawdopodobnym wariantem jest kurs na wody przybrzeżne Wenezueli, gdzie Stany Zjednoczone zgromadziły potężną flotę, niszczą wenezuelskie łodzie, przejmują tankowce i niemal całkowicie odcięły Caracas od świata.

Iran wysyła broń i drony do Wenezueli

Współpraca wojskowa między Iranem i Wenezuelą, dwiema uzależnionymi od ropy naftowej dyktaturami, trwa co najmniej od początku XXI w. i sięga prezydentury Hugo Chaveza. Jak podał amerykański portal wojskowy Task & Purpose, Iran wysyła do karaibskiego kraju szybkie kutry szturmowe, pociski przeciwokrętowe, drony, w tym zaawansowane Mohajer-6, a nawet oddziały bojowników Hezbollahu.

W czerwcu 2022 r. Teheran i Caracas podpisały 20-letnią umowę o współpracy, obejmującą projekty naftowo-gazowe, przemysłowe i przede wszystkim obronne. Wenezuela zgodziła się między innymi na przyjmowanie irańskich okrętów wojennych, samolotów i doradców wojskowych. W zamian Iran dostarcza jej paliwo, wiedzę techniczną w dziedzinie rafinacji ropy naftowej oraz pomoc w produkcji samochodów i dronów. Te ostatnie, które opuściły wenezuelskie fabryki, otrzymały nawet rodzimą nazwę – Antonio Jose de Sucre 200, na cześć wenezuelskiego generała walczącego w XIX w. przeciwko Hiszpanom.

Irańska pomoc dała też Wenezueli dostęp do nowej irańskiej technologii wojskowej w czasie, gdy rosyjski sprzęt, na którym dotychczas bazowały siły zbrojne tego kraju, stawał się przestarzały i z powodu zaangażowania Kremla w wojnę przeciw Ukrainie trudny do uzupełnienia. Oba kraje pomagają też sobie nawzajem w obchodzeniu zachodnich sankcji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj