Wbrew pozorom następuje powrót do wiary w Europę [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 kwietnia 2018, 07:55
Kryzys w Europie
Kryzys w Europie/ShutterStock
Uderzanie w UE dla punktów wyborczych to metoda, która się powoli wyczerpuje. Czysto antyeuropejski nurt traci na znaczeniu - mówi w wywiadzie Paweł Świeboda.
3314170-pawel-swieboda-wiceszef-europejskiego.jpg
Paweł Świeboda wiceszef Europejskiego Ośrodka Strategii Politycznej doradzającego przewodniczącemu Komisji Europejskiej fot. Materiały prasowe

A jest odwrotnie – obserwuję powrót zaufania do Unii. Po wyborach w Stanach Zjednoczonych i referendum w Wielkiej Brytanii wielu mieszkańców Starego Kontynentu ponownie odkryło, że Wspólnota jest przewidywalna. Bo nie sądzę, by wielu z nas imponował sposób rozwiązywania problemów przez Donalda Trumpa. Żyjemy w czasach rozchwiania politycznego, społecznego i kulturowego, nie mamy, jak po upadku ZSRR, tej pewności, że świat zmierza w dobrym kierunku. To stawia UE w innym świetle, bo to ona może zapewnić ochronę przed niekorzystnymi aspektami globalizacji. Unia oczywiście nie jest i nigdy nie będzie w stanie zadowolić wszystkich, bo jest kontraktem zawartym przez 28 państw, a niedługo już 27. Ale Wspólnota potrafi się zmieniać i to też jest jej dużym atutem.

Unia się zmienia, ale to nie oznacza, że rozwiąże problemy wszystkich. Niektóre państwa stanęły na nogi po kryzysie w sposób naprawdę niezwykły – to Irlandia, Hiszpania i Portugalia. Włochy mają problem z gospodarką, konkurencyjnością, dysproporcjami w rozwoju między północą kraju a południem. Unia stara się wspomóc rząd w Rzymie, ale go nie zastąpi. Jeżeli takie są oczekiwania, to są one błędne. Być może tu tkwi sedno problemu – czego oczekujemy od Unii, a czego powinniśmy oczekiwać? W polityce europejskiej przyjęło się, że cele są bardzo ambitne, później zaczynają się negocjacje i powstaje projekt, który jest ułamkiem wyjściowych intencji. Być może powinno być tak, że od początku cele są określane w realistyczny sposób, żeby je można było spełnić. Żeby nie było potem rozczarowań.

CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj