Analitycy: Sprawa GetBack to uderzenie w wizerunek polskiego rynku kapitałowego

20 kwietnia 2018, 18:46 | Aktualizacja: 20.04.2018, 19:06
Źródło:PAP
Tablica notowań giełdowych

Tablica notowań giełdowychźródło: ShutterStock

Sprawa spółki windykacyjnej GetBack SA niesie za sobą przede wszystkim straty wizerunkowe - zwłaszcza dla warszawskiej giełdy, rynku obligacji korporacyjnych i całego rynku kapitałowego - zgadzają się analitycy, z którymi rozmawiała PAP. "To blamaż wielu instytucji rynku kapitałowego" - stwierdza jeden z nich.

wróć do artykułu

Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (28)

  • Jagoda(2018-05-18 07:37) Zgłoś naruszenie 00

    W jaki sposób ,przeciętny kowalski , moze sprawdzić takie nieprzewidywalne oszustwo ,to rząd powinien dbać o takie sprawy,nie można obciążać obywateli niewiedza .

    Odpowiedz
  • jakis(2018-04-24 14:01) Zgłoś naruszenie 10

    Akurat te obligacje kupowali nie zwykłe szaraczki a elita celebrytów byłych policjantów strażaków pracowników służb mundurowych których na to stać. Zycie jest okrutne ale głupotę należy tępić. Sam też już zapłaciłem swoje frycowe na forexie:PPPP 40 tysiecy poszło:(((

    Odpowiedz
  • j.a.(2018-04-23 12:03) Zgłoś naruszenie 10

    GETBACK ZOSTANIE URATOWANY, JEŚLI KTOŚ BEDZIE CHCIAŁ, NIE DLATEGO, CZY JEST TO MOZLIWE, BO WIADOMO, ŻE JEST...

    Odpowiedz
  • Czyż nie?(2018-04-23 07:30) Zgłoś naruszenie 10

    Spadek zaufania to spadek wartości a w efekcie niższa cena po jakiej można kupić akcje Giełdy.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Jola(2018-04-22 12:51) Zgłoś naruszenie 11

    A co w sprawie Getbacku pisze Rzeczpospolita pana Hajdarowicza.

    Odpowiedz
  • Rafał (2018-04-22 12:44) Zgłoś naruszenie 21

    Wg. Autora tekstu obligacje sprzedawały banki Nobl bank, Idea bank - wszystko to banki pana Czarneckiego.

    Odpowiedz
  • Optymista(2018-04-21 13:41) Zgłoś naruszenie 440

    Powiem szczerze, że zwątpiłem w polski rynek papierów wartpściowych. Nie, nie z powodu spółki Getback, ale z powodu niskiej wiedzy większości uczestników rynku, zwłaszcza tzw. drobnicy). Większość tu piszących zdradza brak podstawowej wiedzy na temat tego w czym nieudolnie próbują brać udział. Oczywistym jest, że spółka windykacyjna ma długi. Finansuje się długiem głównie. Musi zaangażować duże środki, żeby coś zarobić. Getback na przestrzeni lat wykazał się bardzo dobrymi wynikami i to nie na papierze. Przez kilka lat z rzędu nie da się tego robić. Większość szanownych kolegów nie zna podstawowej prawdy o rynku. W skrócie można to ująć " Nic nie jst ani tak proste, ani tak skomplikowane jak może się to wydawać na pierwszy rzut oka". Faktem jest, że wokół Getbacku zrobił się smród. Jednak nie głównie z powodu błędów zarządu spółki. Istotne znaczenie dla obecnej sytuacji miała zła propaganda robiona na szkodę tej firmy przez konkurencję i otoczenie rynku słabo związane z nim bezpośrednio, a jednak mające nań istotny wpływ. Żadna spółka windykacyjna nie wytrzymałaby takiego ataku. Kruk także by padł, i to nawet szybciej niż Getback.. Słownictwo używane w tzw. prasie i portalach poświęconych rynkowi, mówi samo za siebie. Na dobrą sprawę większość publikacji jest śmiesznie naiwna lub taką udaje/ Sformułowanie Afera odmieniane jest przez wszystkie przypadki. A gdzie tu afera? Getback trochę przeinwestował, ale tak było od początku. Gdyby tego nie robił to do dzisiaj nikt by nie wiedział nawet, że taka spółka istniała. Zasadniczym problemem Getbacku jest to, że w krótkim czasie odebrał konkurencji znaczną część rynku i zanosiło się, że tak będzie się działo nadal. To nie wszystkim pasowało. Nie bez znaczenia jest też fakt, że główny akcjonariusz ma otwrty konflikt (a właściwie zamknięty) z rządem "PRL bis" To że nastąpi atak było do przewidzenia. Nie wiadomo było tyllko kiedy. Zarząd Getbacku popełnił jedyny duży błąd, że zakładał, że rynek nie podlega tego typu wpływom, a to jest naiwność. Już rok temu powinni ograniczyć dynamikę rozwoju i zatroszczyć się o plecy, czyli odpowiednie sposoby finansowania awaryjnego w takim właśnie przypadku. Powtórzę za Sławomirem Buczkiem (który też w pewnym momencie bardzo zaszkodził Getbackowi) " Tą spółkę można uratować" i może dać duże zyski. Jeżeli prokuratura nie przejmie się zanadto swoją rolą i rzekomą "AFERĄ" w Getbacku, to może być całkiem nieźle. Ale to Panowie tak trochę zależy także od Was ... P.S. W tm tekście jest sporo uproszczeń i pomija on wiele kwestii mogących stanowić rzeczywisty a nie medialny problem, ale chodziło mi o zwrócenie uwagi na "robione na siłę" problrmy. Tak na marginesie, to nie wykluczam, że Kąkolewski rozmawiał z dwiema spółkami państwowymi i że dał się zrobić w konia.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Adam Zenith(2018-04-21 13:19) Zgłoś naruszenie 61

    GetBack to jedno, ale równie ważne to zainteresowanie Prasy, Prokuratury i innych organów tymi, co te 2 mld toksycznych obligacji wciskali ludziom doprowadzając do grabieży częstokroć majątków ich całego życia. To właśnie Ci dystrybutorzy robili zasadniczą robotę, prali mózgi, oszukiwali. To był wysoce zorganizowany instytucjonalny misseling - nieczysta i nielegalna sprzedaż, oferowanie obligacji w sposób wprowadzający w błąd, to był cały zespół manipulacji, nielegalnych prawnie i pozbawionych etyki zachowań, procedur nastawionych na sprzedaż tego zła finansowego. U mnie sprzedawcy Bank Lion`s - Idea Bank SA stosowali manipulowanie i torowanie, przemilczenia, uwypuklenia, zniekształcenia, potwierdzenia, zaprzeczenia itd. robiąc przysłowiową wodę z mózgu, i doprowadzając do podpisania umów, których formalne aspekty wyjątkowo maniakalnie bagatelizowali /ryzyko/ oraz niewspółmiernie zwiększali /pewność i płynność inwestycji/. Widać już, w zgromadzonym materiale dowodowym, być może coraz bardziej celowość takich działań, w kierunku niekorzystnego rozporządzania mieniem Klienta, w tym i konkretnie moim. Jestem pewien, już po wielu głosach, że, przynajmniej w strukturze Lion’s Bank, jest powtarzalny u „bankerów” modus operandi. Ten nikczemny sposób sprzedaży i argumenty wynieśli pewnie z toksycznych szkoleń, więc stoi za tą grabieżą i doprowadzaniem do niekorzystnego rozporządzania mieniem cała instytucja. Tak wiele wskazuje na zorganizowane dezinformowanie przy sprzedaży obligacji GetBack. Lion`s działał wg pewnego schematu. Te same, podobne, głosy brzmią z Warszawy, Katowic i Wrocławia. Ja miałem na 100% proces metodologicznego otumaniania. Pierwsze spotkanie to pytanie: Czy uważam lokaty za bezpieczne, po odpowiedzi na tak, cały proces wykazywania, że lokaty nie są bezpieczne, a BFG /rządowy fundusz gwarancyjny/ to fikcja, zaś GetBack jest lepszy i pewniejszy niż ten fundusz, itd. To już samo w sobie rodzi obowiązek odkupu tych obligacji przez Bank. Jak w ogóle "bankier" w imieniu tego "banku" podważa autorytet Państwa, jego instytucji, jak taki "bankier", czyli gość reprezentujący Bank, chcąc sprzedać coś, co nie jest zasadniczą działalnością banku, a tym bardziej sprzedając jakieś toksyczne ryzykowne obligacje, podważa cały sens istnienia lokat, ich bezpieczeństwo, system BFG i KNF. To nie jest chore?! Z wielu relacji już wynika, że dochodziło do bardzo poważnych przypadków missellingu. Ja na pewno tak miałem. To było jedno wielkie pranie mózgu, kłamanie w żywe oczy. Metodologia oszukania. Po czasie sklejam te fragmenty w całość i jawi się to czym to jest. Wrobieniem w niekorzystne rozporządzenie majątkiem, i to mimo powtarzanych, raz za razem, moich fundamentalnych oczekiwań, co do bezpieczeństwa i płynności mego portfela... To sprawa dla Prokuratora i całej Władzy. Jak takie coś w ogóle może być....

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Pełowiec(2018-04-21 09:04) Zgłoś naruszenie 151

    Spokojnie juz kraść nie mozna..chrzanić taką demokracje.

    Odpowiedz
  • .(2018-04-21 06:32) Zgłoś naruszenie 194

    Giełda jest po to by łupić frajerów.

    Odpowiedz
  • rk(2018-04-21 01:56) Zgłoś naruszenie 172

    GetBack poszedł w ślady imć pana Madoffa. Lawirowali dopóki się dało i wreszcie ktoś - w jakimś przypływie rozsądku nie ogłosił, że król jest nagi - to wałek, piramida, przy której pan od AmberGold był jedynie drobnym kieszonkowcem. Banki pozbyły się toksycznych aktywów kosztem zwykłych naiwnych ciułaczy, którym się wydawało, że zrobią interes życia. No to zrobili a banki śmieją się w kułak. Dzisiaj tej firemce zostały jedynie długi, reszta jest milczeniem.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • rcg(2018-04-21 00:46) Zgłoś naruszenie 52

    Dlaczego sprawa wyszła na jaw dopiero wtedy gdy sprzedane papiery GetBack osiągnęły wartość 2 miliardów zł? Dlaczego nie wtedy gdy było 200 milionów albo 20 miliardów?

    Odpowiedz
  • gosciu(2018-04-20 23:38) Zgłoś naruszenie 341

    Kolejny raz w pogoni za premiami umoczona zostala kasa szaraczkow jak zawsze nikomu odpowiedzialnemu nic sie nie stanie a za balagan zaplaca ci na dole ktorzy informowani byli o tym jak bezpieczna to inwestycja - sytuacja indentyczna jak z kredytami "frankowymi". Misseling w czystej postaci - nik za to nie odpowie

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Frank(2018-04-20 22:37) Zgłoś naruszenie 613

    Getbackowi błyskawicznie pomogłaby jedna prosta rzecz !: egzekucja posiadanych wierzytelności wspomagana w jakiś sposób trybem administracyjnym. Dłużnicy nabraliby moresu i Getback Momentalnie miałby kasę na wszystkie swoje zobowiązania i nie byłoby żadnego bankructwa a wręcz rozkwit . / Generalnie dłużnicy mają w nosie swoje długi i firmy windykacyjne i TO JEST PROBLEM.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Tadek(2018-04-20 21:03) Zgłoś naruszenie 54

    A wiec jednak, spisek przeciwko najjasniejszej.

    Odpowiedz
  • Rene(2018-04-20 20:07) Zgłoś naruszenie 234

    No co emeryci? Jak tam ekonomisci? Dalej uważacie, ze rynek kapitalowy was zbawi? Da wam emerytury cudowne? Pewnie takie jak w Chile. Gdzie po wielu walkach z liberalami utworzono fundusz panstwowy. Bo reszta leży i kwiczy

    Odpowiedz
  • blumnestajn(2018-04-20 19:28) Zgłoś naruszenie 452

    a to polska gielda jeszcze miala jakokolwiek reputacje ? to tak jakby napisac ze prostytutka nie jest dziewica

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • J.A.G.(2018-04-20 19:27) Zgłoś naruszenie 137

    Nie czytałem tej opinii jeszcze, ale chciałbym nadmienić, bardziej to ewenement a nie jakieś nadużycia zaufania (to po troszku też). Popatrzcie ludzie JP wielka lichwa świata ot tu w Polsce, znalazła sobie przyczółek, format spółki idealnie, ludzkie dramaty, pieniądzem wszystko podszyte....no nie wiem, ale niedawno piali z zachwytu, że wycena pakietu przekroczy 100 mln, a tu taki psikus......buahahahahah leżę ze śmiechu, czemu się nie zaangażują....buahahahah - no bo poleci do jakiś abstrakcyjnych wycen coś a la elkop. Buahahah idę po chipsy i jakieś śmieciowe na wynos z zagranicznej korporacji, podwójny ubaw.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze