Konta lokacyjne opłacalne jak lokaty

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 lutego 2009, 05:15
Oprocentowanie kont oszczędnościowych w wybranych bankach
Oprocentowanie kont oszczędnościowych w wybranych bankach/DGP
Średnie oprocentowanie oszczędności na kontach lokacyjnych to 5-6 proc. Po ostatnich obniżkach oprocentowania lokat konta oszczędnościowe są coraz bardziej konkurencyjne.

Wniektórych bankach oprocentowanie kont oszczędnościowych spadło w ostatnim miesiącu o 1 pkt proc. - wynika z analizy Open Finance na zlecenie GP. W tej chwili najwyższe odsetki, rzędu 7-8 proc. w skali roku, można dostać na koncie oszczędnościowym w Banku Pocztowym, Allianz Banku, Dominet Banku i Getin Banku. Najczęściej jednak banki, które dają tak wysokie oprocentowanie, starają się zarobić gdzie indziej.

Bardzo często, aby założyć konto lokacyjne, trzeba też w banku otworzyć rachunek osobisty (ROR) i np. bardzo aktywnie korzystać z karty płatniczej tego banku. Dopiero pod takimi warunkami nasze pieniądze w Banku Pocztowym zdeponowane na koncie oszczędnościowym dadzą 8 proc. zysku. Najczęściej wysokość oprocentowania na rachunku zależy od kwoty, jaką deponujemy. Po ostatnich, dużo większych obniżkach oprocentowania lokat, oprocentowanie rachunków oszczędnościowych jest tylko nieco niższe.

- Różnica w oprocentowaniu wynosi od 0,5 do maksymalnie 2 pkt proc. Rachunki mają jednak podstawową zaletę, czyli nie trzeba zamrażać pieniędzy na 3, 6 czy 12 miesięcy - mówi Mateusz Gołąb z banku Pekao.

Ta zasada nie zawsze działa. Trzeba zwrócić uwagę, kiedy kapitalizowane są odsetki. W BGŻ, Raiffeisen Banku i Dominet Banku robi się to co kwartał. Taki rachunek oszczędnościowy traci wszelką przewagę nad zwykłą lokatą trzymiesięczną. Większość banków kapitalizuje odsetki co miesiąc. Wszyscy eksperci podkreślają, że oprocentowanie rachunków lokacyjnych będzie spadać wolniej niż oprocentowanie lokat.

- Banki muszą bardzo ostrożnie obniżać to oprocentowanie, bo środki zgromadzone na kontach są dość płynne. Klienci mogą zwykle raz w miesiącu wypłacać je bez żadnych prowizji, więc łatwo zabrać pieniądze i przenieść tam, gdzie można znaleźć wyższe stawki - mówi Mateusz Ostrowski z Open Finance.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Tematy: bankilokaty
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj