Ponad połowa pracowników Google’a jest zatrudniona na śmieciówkach? Nie wszystkim należą się bajkowe benefity

30 lipca 2018, 06:45 | Aktualizacja: 30.07.2018, 14:25
Źródło:Bloomberg
Google

Googleźródło: Bloomberg
autor zdjęcia: Krisztian Bocsi

Każdego dnia dziesiątki tysięcy pracowników wlewają się do biur Google’a z czerwonymi identyfikatorami. Jedzą na stołówkach Google’a i korzystają z firmowych autobusów dowożących ich do biura, gdzie pracują obok sławetnych geeków. Nie mogą jednak korzystać ze sławetnych benefitów Google'a. Nie dostają akcji firmy i nie mają wstępu do niektórych biur. Wiele z nich nie ma nawet ubezpieczenia.

wróć do artykułu

Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (16)

  • precz z komuną(2018-08-31 06:12) Zgłoś naruszenie 10

    Kazdy ma ten sam zaladek ale GLOWE DO MYSLENIA zupelnie INNA

    Odpowiedz
  • Wojciech K(2018-07-31 06:53) Zgłoś naruszenie 0663

    ceny paliwa rosna przez trumpa, ale orlen zaraz wprowadzi wszedzie ladowarki dla aut elektrycznych i bedzie mozna to olac

    Odpowiedz
  • dd(2018-07-31 06:38) Zgłoś naruszenie 0242

    Kto by pomyślał, że tak diametralnie może się zmienić cena paliwa na stacjach. Szok w oczy pali. Wszystkie zagraniczne podnosza ceny. tylko nasi staraja sie trzymac

    Odpowiedz
  • dd(2018-07-31 05:06) Zgłoś naruszenie 0292

    podobno lotos ma poniesc koszty oplaty emisyjnej. na ludziach ma sie to nie odbic.

    Odpowiedz
  • Zabik(2018-07-30 21:28) Zgłoś naruszenie 4916

    Niektórzy licząc w dziesiątkach albo setkach tysięcy pracuje, bo inaczej tego nazwac nie można dla Google za free w swoim wolnym czasie. Tak więc umowy śmieciowe w tego typu zajęciach to nie jest najgorsze rozwazanie.

    Odpowiedz
  • ciekawe(2018-07-30 13:34) Zgłoś naruszenie 355

    Na dachu jedzą? "Jedzą na stołówkach Google’a ..."

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Marek(2018-07-30 12:38) Zgłoś naruszenie 13615

    Taa, robią dokładnie to samo a są dyskryminowani tylko dlatego, bo Google jest ZŁEE! Dziecięce myślenie. Mentalna komuna na forsalu. Sam pracowałem przeszło ponad rok jako koder, odpowiednik kogoś z takim czerwonym identyfikatorem, ale w innej firmie i nie w USA a we Francji. Jeżeli ktoś myśli, że skoro dwie osoby piszą kod po tyle samo godzin dziennie to ich praca jest tyle samo warta to się głęboko myli. W przypadku firmy z którą ja mam doświadczenie, pełnoprawni programiści pracowali nad tworzeniem nowych algorytmów z zakresu kompresji, sztucznej inteligencji (wielu z zakresu tzw deep learningu itd), były to osoby które do swojej pracy musiały być obkute z analizy matematycznej, algebry liniowej, statystyce itd. Podczas gdy programiści "z czerwonymi identyfikatorami" pracowali nad rzeczami zazwyczaj nieporównywalnie prostszymi jak np kwestie stron internetowych, automatyzacji często wykonywanych zadań itp Programistów zdolnych do tych pierwszych zadań można było szukać ze świecą, a programistów potrafiących robić ten drugi, mniej płatny typ zadań można znaleźć na pęczki. To były dwa zupełnie inne typy pracy, więc normalne było, że musiały być różnie wynagradzanie.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Edek(2018-07-30 09:21) Zgłoś naruszenie 1097

    Przecież tak jest prawie w każdej firmie

    Odpowiedz
  • Krzys(2018-07-30 09:12) Zgłoś naruszenie 88134

    Droga katarzyno jak ty masz takie podejscie do formy zatrudnienia to zycze ci zebys do konca zycia pracowala na umowie smieciowej bo emerytury z tego nie bedzie

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Kasia(2018-07-30 08:42) Zgłoś naruszenie 11632

    Nie ma w tym nic złego . Zawsze są równi i równiejsi i dobrze że w tym przypadku przynajmniej ci równiejsi coś wnoszą do firmy

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze