Nie ma chętnych na SK Bank

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 września 2018, 07:21
bank1
bank1/ShutterStock
Nikt nie chciał wyłożyć 200 mln zł na przejęcie tego, co zostało po niegdyś największym banku spółdzielczym w Polsce.

Jak podaje "Puls Biznesu", przetarg na zakup w Wołominie, znanego jako, zakończył się fiaskiem. Z kilkudziesięciu banków, do których syndyk Andrzej Wrzesiński wysyłał zaproszenia do składania ofert z ceną wywoławczą 200 mln zł, odpowiedział... jeden. I to tylko kurtuazyjnie - że nie jest zainteresowany.

Tymczasem, jak przypomina gazeta, jeszcze na koniec 2014 r. SK Bank był największym bankiem spółdzielczym w Polsce i na papierze miał aktywa przekraczające 3,8 mld zł.

Dziś na majątek SK Banku składają się jego nieruchomości, ruchomości, środki trwałe i wyposażenie wciąż działających kilku placówek, marka, a przede wszystkim należności i roszczenia, głównie wynikające z udzielonych kredytów. Po upadłości okazało się, że aż 96 proc. portfela kredytowego SK Banku to wierzytelności niespłacane, które dziś są na różnym etapie windykacji, a wyegzekwowanie nawet ich małej części wymaga dużo czasu - czytamy w "PB".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj