Wystarczy około 53,5 kg fentanylu, żeby zabić 25 mln osób. Tak ogromną ilość nielegalnie transportowanego przeciwbólowego opioidu przechwycił w tym roku w stanie Nebraska jeden ze stanowych policjantów.

Fentanyl został uznany za najbardziej niebezpieczny z leków opioidowych, które wywołały kryzys w całej amerykańskiej służbie zdrowia. Związek ten zbiera śmiertelne żniwo – w zeszłym roku doprowadził do zgonu ponad 29 tys. osób, czyli aż o 50 proc. więcej niż rok wcześniej – wynika z danych National Institute on Drug Abuse (NIDA). Lek ten jest generalnie łatwo wytworzyć, a zapotrzebowanie na niego wśród uzależnionych Amerykanów jest ogromne. Trafił więc na ulice. Związek ten ewoluuje, ponieważ dostawcy ciągle zwiększają jego siłę, używając do tego tzw. odpowiedników. Zmodyfikowana wersja jest trudniejsza do wykrycia przez służby.

- Nigdy wcześniej na rynku nie było takiego leku jak fentanyl. Pod względem niebezpieczeństwa i śmiertelności bije na głowę wszystkie uliczne narkotyki – powiedział Josh Bloom z American Council on Science and Heath.

Fentanyl jest 50 razy mocniejszy niż heroina, z którą często jest łączony. W swojej najsilniejszej postaci znany jest pod nazwą kartenfanyl i wykorzystywany jako środek do usypiania słoni. Policjanci i ratownicy medyczni, którzy mieli niewielki kontakt z tym środkiem (przez skórę czy ubranie) w konsekwencji tego zmagali się z poważnymi problemami zdrowotnymi.

- Lek ten jest poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego – powiedział były szef CIA Michael Morel. – To broń masowego rażenia – dodał. Związek ten został już w przeszłości wykorzystany jako broń przez terrorystów, m. in. w 2002 roku w Moskwie, gdzie Czeczenów uwięziła w tamtejszym teatrze 800 zakładników. Fentanyl jest najbardziej niebezpieczny w zamkniętych przestrzeniach. Przedawkowanie leku ma niemalże nieodwracalne skutki.

>>> Polecamy: Prawie jedna trzecia pracujących w USA millenialsów ma zaburzenia osobowości