„Wnieśliśmy propozycję, by Specjalna Misja Monitoringowa OBWE rozmieściła swój punkt obserwacyjny w Kerczu (na zajętym przez Rosję Krymie) dla monitoringu i kontroli sytuacji w Cieśninie Kerczeńskiej” – powiedział na briefingu prasowym w czwartek w Kijowie.

Według Marczuka przedstawiciele Rosji w grupie trójstronnej odrzucili tę ofertę; z taką samą reakcją spotkały się ukraińskie propozycje w sprawie uwolnienia zatrzymanych przez Rosjan ukraińskich marynarzy oraz demilitaryzacji Morza Czarnego i Azowskiego. „Strona rosyjska nie poparła żadnej z naszych propozycji” – podkreślił były premier.

Cieśnina Kerczeńska to przeprawa, która łączy Morze Czarne z Azowskim. Według umowy między Ukrainą i Rosją z 2003 roku Morze Azowskie i Cieśnina uznawane są przez oba kraje za ich terytorium wewnętrzne; zarówno Ukraina, jak i Rosja, mają tam swobodę żeglugi, jednak nigdy nie dokonały one delimitacji granicy na tych wodach.

25 listopada Rosjanie ostrzelali trzy małe okręty ukraińskiej marynarki wojennej, przejmując je i zatrzymując 24 członków ich załóg. Ukraina uznała to zdarzenie za akt otwartej agresji i ogłosiła stan wojenny przy granicy z Rosją i na obszarach nad Morzem Czarnym i Azowskim.

Trójstronna grupa kontaktowa ds. uregulowania sytuacji w Donbasie, regularnie spotykająca się w stolicy Białorusi, Mińsku, składa się z przedstawicieli Ukrainy, Rosji i OBWE. W jej obradach uczestniczą także wysłannicy samozwańczych prorosyjskich republik ludowych Donbasu - donieckiej i ługańskiej. Do ostatniego posiedzenia grupy doszło w środę.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)