Problem ze znalezieniem pracowników będzie się nasilał. Według badań Barometru, w 2018 roku deficytowe profesje stanowiły 16% ogółu analizowanych zawodów, w tym roku ich udział wzrósł do 19%.

"Dobra sytuacja na rynku pracy stwarza doskonałe warunki do tego, żeby aktywizować osoby długotrwale bezrobotne, również sięgać do niewykorzystanych do tej pory zasobów pracy, a wiec osób biernych zawodowo" - powiedziała minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, cytowana w komunikacie poświęconym Barometrowi.

"W resorcie trwają prace nad projektem ustawy o rynku pracy, która m.in. zwiększy efektywność urzędów pracy i pomoże w aktywizacji osób długotrwale bezrobotnych" - powiedziała również Rafalska.

Jednym z rozwiązań resortu, który może pomóc pracodawcom zapełnić luki kadrowe jest przekwalifikowanie pracowników.

"Wsparciem dla pracodawców w tym zakresie jest Krajowy Fundusz Szkoleniowy, który został utworzony w ramach Funduszu Pracy. Dzięki niemu pracodawcy mogą starać się o uzyskanie refundacji części lub w przypadku pracodawcy zatrudniającego do 10 pracowników - całości kosztów szkoleń. W 2018 roku na ten cel przeznaczono ponad 105 mln zł, a w 2019 roku będzie to ponad 228 mln zł. W bieżącym roku zainteresowani pracodawcy będą mogli wystąpić o przyznanie środków m.in. wsparcie na szkolenia w zidentyfikowanych (w danym powiecie lub województwie) zawodach deficytowych czy wsparcie kształcenia ustawicznego osób po 45. roku życia" - czytamy w komunikacie.

Brak rąk do pracy w 2019 roku odczują następujące branże: transportowa - brakować będzie kierowców z uprawnieniami do prowadzenia autobusów i ciężarówek powyżej 3,5 tony; gastronomiczna, medyczno-opiekuńcza - brakować będzie lekarzy oraz pielęgniarek i położnych, ale również opiekunów osób starszych lub niepełnosprawnych.

W branży usługowej problemów ze znalezieniem pracy nie powinni mieć wykwalifikowani fryzjerzy i kosmetyczki oraz fizjoterapeuci i masażyści; a w branży finansowej brakować będzie zarówno samodzielnych księgowych, jak i pracowników ds. rachunkowości i księgowości, podano w materiale.

"Rzadkością będą tzw. zawody nadwyżkowe, czyli takie, w których więcej jest kandydatów niż wolnych miejsc pracy. W skali ogólnopolskiej problemy ze znalezieniem pracy w swoim zawodzie - ze względu na dużą liczbę konkurentów o podobnych kwalifikacjach - będą mieli tylko ekonomiści" - czytamy dalej.

Jednym z rozwiązań resortu, które mogą pomóc pracodawcom zapełnić luki kadrowe jest przekwalifikowanie pracowników.

"Wsparciem dla pracodawców w tym zakresie jest Krajowy Fundusz Szkoleniowy, który został utworzony w ramach Funduszu Pracy. Dzięki niemu pracodawcy mogą starać się o uzyskanie refundacji części lub w przypadku pracodawcy zatrudniającego do 10 pracowników - całości kosztów szkoleń. W 2018 roku na ten cel przeznaczono ponad 105 mln zł, a w 2019 roku będzie to ponad 228 mln zł. W bieżącym roku zainteresowani pracodawcy będą mogli wystąpić o przyznanie środków m.in. wsparcie na szkolenia w zidentyfikowanych (w danym powiecie lub województwie) zawodach deficytowych czy wsparcie kształcenia ustawicznego osób po 45. roku życia" - napisano także w materiale.  

>>> Czytaj też: Wynagrodzenia w NBP kontra pensje w bankach. Gdzie menedżerowie zarabiają lepiej?